Alongside the rim...

In the evening we stroll alongside the rim of the Canyon.  After 30-40 minutes we can look at our lodge from “the other side”, although of curse it is very far away from the real other side. The sun slowly starts to set, the sky is beautifully stained with colours, the cicadas are so loud we at first thought there is a drone flying nearby. It is nearly time for dinner and so we slowly start to go back.

 

Wieczorem idziemy na spacer wzdłuż krawędzi kanionu. Po 30-40 minutach możemy spojrzeć na nasz lodge z „drugiej strony”, choć oczywiście jesteśmy bardzo daleko od prawdziwej drugiej strony. Słońce powoli zaczyna zachodzić, niebo wybarwia się plamami kolorów, cykady są tak głośne, że w pierwszej chwii rozglądamy się, czy ktoś w pobliżu puszcza dronę… Już prawie czas na obiad, więc powoli zaczynamy wracać do hotelu.