architecture

Big Fish

We are staying in Moxy, but I will write more about the hotel later. Before we start our Titanic adventure tomorrow, we go for a stroll to the river to reconnoitre the area. The plan is to reach the River Lagan and see the Salmon of Knowledge.

The first interesting thing we pass is a bronze artwork standing right outside the southern entrance of St. George’s Market on East Bridge Street - a girl with a goose. It commemorates a real goose named Alec, who became something of a local character in the 1920s. Alec belonged to a poultry vendor at the market and was known for wandering around the area and even escorting local schoolchildren on their way to school. Sadly, Alec was hit by a vehicle and died, but his memory lives on in this charming statue that shows him beside a young girl, capturing a little of quirky Belfast history and community spirit.

 

Zatrzymujemy się w Moxy, ale o hotelu napiszę później. Dziś, zanim ruszymy jutro na naszą przygodę z Titanikiem, wybieramy się na rekonesans okolicy. Naszym celem jest dotarcie do rzeki Lagan i zobaczenie Salmon of Knowledge (Łosia Wiedzy).

Pierwszą ciekawostką, na którą natrafiamy, jest rzeźba stojąca tuż przy południowym wejściu na St. George's Market przy East Bridge Street – dziewczynka z gęsią. Upamiętnia ona prawdziwą gęś o imieniu Alec, która w latach dwudziestych była tu przez wszystkich znana. Należała do lokalnego sprzedawcy drobiu i często wędrowała po okolicy, a czasem nawet odprowadzała dzieci do szkoły. Niestety, Alec został potrącony przez samochód i tak zginął, ale jego pamięć przetrwała w tej uroczej rzeźbie, przedstawiającej gęś obok dziewczynki - mały fragment lokalnej historii Belfastu.

On our way to the waterfront, we pass one of Belfast’s best-known landmarks, the Albert Memorial Clock, built in 1869 in memory of Prince Albert, the husband of Queen Victoria. It is about 34 metres (113 feet) tall sandstone tower built in a Gothic Revival style.

The tower stands at Queen’s Square, not far from the River Lagan and the Big Fish sculpture. Fun fact: it actually leans slightly due to unstable ground near the river. For years it tilted about 4 feet off centre at the top, so it is sometimes called Belfast’s “Leaning Tower.” It was restored in the early 2000s to stabilise it and prevent further movement. The landmark is now affectionately described as having both „the time and inclination”.

Idąc w stronę nabrzeża mijamy jeden z najbardziej rozpoznawalnych punktów miasta - Albert Memorial Clock, zbudowany w 1869 roku na cześć księcia Alberta, męża królowej Wiktorii. Wieża zegarowa ma około 34 metrów wysokości i jest wykonana w piaskowcu w stylu neogotyckim.

Zegar stoi na Queen's Square, niedaleko rzeki Lagan i wielkiej ryby. Ciekawostka: wieża lekko się przechyliła z powodu niestabilnego gruntu nad rzeką. Przez lata odchylenie w górnej części doszło do około 1,2 metra, dlatego czasami nazywana jest ona „Krzywą Wieżą Belfastu”. W 2002 przeszła restaurację, aby ustabilizować konstrukcję i zapobiec dalszym przesunięciom.

A few steps from here, we arrive at today’s destination - the Big Fish, officially called the Salmon of Knowledge. This 10-metre-long sculpture was created in 1999. The fish is covered in blue-and-white ceramic tiles decorated with images, texts, maps, and newspaper clippings that reflect Belfast’s history. In a way, it acts as a visual time capsule, capturing moments from the city’s past and preserving them in art. There are images of politicians John Hume and David Trimble, architectural drawings of the Grand Opera House, U2’s Bono as a reference to a concert held to promote the Good Friday Agreement of 1998, and many more.

The name “Salmon of Knowledge” comes from Irish mythology. According to legend, a magical salmon gained all the wisdom in the world by eating hazelnuts that had fallen into the Well of Wisdom (it is complicated, I know). The hero Fionn mac Cumhaill accidentally tasted the salmon and instantly acquired its knowledge. Because of this story, there is a playful belief that touching the sculpture might bring you wisdom. So from now on, call me the wise one.

Salmon were historically found in the River Lagan, so at least the fish makes sense. Today, the sculpture symbolises renewal and shared history, especially meaningful given its installation not long after the peace process in Northern Ireland. It has become not just a piece of public art, but a gentle reminder of Belfast’s stories, resilience, and cultural roots.

 

Kilka kroków dalej docieramy do naszego celu – Wielkiej Ryby (Big Fish), oficjalnie zwanej Łososiem Wiedzy - Salmon of Knowledge. Ta 10-metrowa figura powstała w 1999 roku i jest pokryta ceramicznymi płytkami w odcieniach niebieskiego i białego, ozdobnymi obrazami, tekstami, mapami i wycinkami z gazet, które opowiadają historię Belfastu. W pewnym sensie pełni rolę wizualnej kapsuły czasu, zachowując fragmenty przeszłości miasta w formie sztuki. Wśród motywów znajdują się wizerunki polityków Johna Hume’a i Davida Trimble’a, szkice Grand Opera House, zdjęcie Bono z koncertu promującego Porozumienie Wielkopiątkowe z 1998 roku i wiele innych.

Nazwa „Salmon of Knowledge” pochodzi z mitologii irlandzkiej. Według legendy magiczny łosoś zdobył całą mądrość świata, jedząc orzechy laskowe spadające do Studni Wiedzy (to jest długa historia…). Bohater Fionn mac Cumhaill przypadkowo spróbował łososia i natychmiast przyswoił jego wiedzę. W związku z tym powstał zabobon, że dotknięcie rzeźby może przynieść wielką mądrość. No to podotykaliśmy.

Historycznie łososie żyły w rzece Lagan, więc wybór ryby ma przynajmniej sens. Dziś rzeźba symbolizuje odnowę i wspólną historię, co jest szczególnie wymowne, biorąc pod uwagę, że powstała niedługo po procesie pokojowym w Irlandii Północnej. Stała się nie tylko dziełem sztuki publicznej, ale też subtelnym przypomnieniem historii, wytrwałości i kulturowych korzeni Belfastu.

The large historic building directly opposite The Big Fish is the Custom House. It is one of Belfast’s most impressive 19th-century buildings. Completed in 1857, it was originally used by the Commissioners of Customs to manage trade and shipping in what was then a booming industrial port. At that time, Belfast was expanding rapidly thanks to shipbuilding, linen production, and global trade. The building is designed in a classical style, with a symmetrical façade, grand columns, and a central dome topped with sculptures representing commerce and navigation, a nod to Belfast’s maritime importance. Its prominent position facing the River Lagan symbolised the city’s connection to trade and the wider world.

 

Duży, historyczny budynek naprzeciw Big Fish to Custom House. Jest to jeden z najbardziej imponujących budynków XIX wieku w Belfaście. Został ukończony w 1857 roku dla Urzędu Celnego do zarządzania handlem i transportem w rozwijającym się porcie przemysłowym. W tym czasie Belfast szybko się rozrastał dzięki stoczniom, produkcji lnu i handlowi międzynarodowemu. Budynek zaprojektowano w stylu klasycystycznym, z symetryczną fasadą, kolumnami i centralną kopułą zwieńczoną rzeźbami symbolizującymi handel i żeglugę. Jego położenie nad rzeką podkreślało znaczenie Belfastu jako ośrodka handlu i kontaktów ze światem.

Our attention also goes to a different riverside building called The Boat, a modern block with distinctive geometric shapes in different colours on its façade. It is designed to resemble the prow of a boat.

Naszą uwagę przyciąga też nowoczesny budynek nad rzeką, zwany The Boat (Łódź), o geometrycznej, kolorowej fasadzie, która ma przypominać dziób statku.

Just a short stroll along the River Lagan brings us to the Beacon of Hope, a sculpture created by Andy Scott in 2007. It depicts a woman holding a shimmering globe, symbolising peace, harmony, and gratitude. Locals affectionately call it “Nuala with the Hula.”

 

Zaledwie krótki spacer wzdłuż rzeki Lagan prowadzi nas do „Beacon of Hope”, rzeźby stworzonej przez Andy’ego Scotta w 2007 roku. Przedstawia ona kobietę trzymającą lśniącą kulę, symbolizującą pokój, harmonię i wdzięczność. Mieszkańcy nazywają ją pieszczotliwie „Nuala z Hula”.

Q’enqo

About 6 km east of Cusco, on Socorro Hill, lies our next destination - the archaeological complex of Q’enqo, located just 15 minutes from the city at an altitude of approximately 3,580 meters. The name Q’enqo comes from Quechua and means “labyrinth” or “zig-zag,” referring to the tunnels, passages, underground channels, or perhaps to the crooked canal carved into the rock above the ritual chamber. Q’enqo is one of the largest huacas (sacred places) in the Cusco region and served as an important Inca ceremonial and worship centre, where rituals in honour of the major gods were performed.

Około 6 km na wschód od Cusco, na wzgórzu Socorro, znajduje się nasz kolejny przystanek - kompleks archeologiczny Q’enqo. Położony jest zaledwie 15 minut jazdy od miasta, na wysokości około 3580 m n.p.m. Nazwa Q’enqo pochodzi z języka keczua i oznacza „labirynt” lub „zygzak”, nawiązując do sieci tuneli, przejść, podziemnych korytarzy albo do krętego kanału wykutego w skale przy komnacie rytualnej. Q’enqo należy do największych huacas, czyli świętych miejsc, w regionie Cusco i pełniło ważną funkcję ceremonialno-religijną w czasach Inków - to właśnie tutaj odbywały się rytuały ku czci najważniejszych bóstw.

Like many Inca huacas, Q’enqo was created from a naturally occurring rock formation and is entirely sculpted from living stone. Because of its strong religious significance, the site was largely destroyed during the Spanish colonial period. However, as it was carved directly into solid rock, parts of Q’enqo managed to withstand this destruction. What remains today are mainly the carved rock formations, while most of the original paths and aqueducts have disappeared. The complex consists of two main areas: Q’enqo Grande (also known as Hatun Q’enqo), the larger sector open to visitors, and Q’enqo Chico (Huchuy Q’enqo), a smaller area that is currently closed to the public.

Podobnie jak wiele innych inkaskich huacas, Q’enqo powstało na bazie naturalnej formacji skalnej i zostało w całości wykute w litej skale. Ze względu na swoje ogromne znaczenie religijne miejsce to zostało w dużej mierze zniszczone w okresie kolonizacji hiszpańskiej. Ponieważ jednak obiekty były bezpośrednio wykute w skale, część kompleksu zdołała przetrwać do naszych czasów. Obecnie zachowały się przede wszystkim rzeźbione formacje skalne, natomiast większość dawnych ścieżek i akweduktów uległa zniszczeniu. Kompleks składa się z dwóch głównych części: Q’enqo Grande (znanego również jako Hatun Q’enqo), czyli większego obszaru udostępnionego zwiedzającym, oraz Q’enqo Chico (Huchuy Q’enqo), mniejszej części, która pozostaje zamknięta dla publiczności.

The most remarkable feature of Q’enqo is its underground Ritual Chamber, a single interconnected space carved entirely from a massive natural rock. The floor, ceiling, walls, ceremonial tables, niches, and tunnels were all sculpted from the same stone. Access is through a tunnel carved into the rock, alongside which runs a large zigzagging gutter. This channel leads into the main ritual area and is believed to have carried ceremonial chicha (a fermented corn beverage) or the blood of sacrificial animals. The discovery of numerous bones within the gutter suggests that this chamber was used for ritual sacrifices, most likely involving llamas and possibly humans.

This underground space also played a role in Inca death rituals. One niche may have been used to place mummies, while another reportedly held a large silver plate that reflected the sun’s rays into the chamber. Being underground, the Sacrifice Chamber symbolised an entrance to the world of the dead, and rituals may have taken place on a stone slab carved into the rock. Some researchers believe the tunnels were also used for the embalming or mummification of Inca nobles, although this interpretation is not universally accepted.

Najbardziej niezwykłym elementem Q’enqo jest podziemna Komnata Rytualna - pomieszczenie wykute w całości w potężnej, naturalnej skale. Podłoga, sufit, ściany, stoły ceremonialne, nisze oraz tunele zostały wyrzeźbione z tego samego bloku kamienia. Do wnętrza prowadzi tunel wykuty w skale, wzdłuż którego biegnie duży, zygzakowaty kanał. Prowadzi on do głównej przestrzeni rytualnej i prawdopodobnie służył do odprowadzania ceremonialnej chichy (fermentowanego napoju z kukurydzy) lub krwi zwierząt ofiarnych. Odkrycie licznych kości w tym kanale wskazuje, że komnata była miejscem rytualnych ofiar, najczęściej z lam, ale być może także z ludzi.

Podziemna przestrzeń pełniła również ważną rolę w inkaskich obrzędach związanych ze śmiercią. Jedna z nisz służyła prawdopodobnie do umieszczania mumii, natomiast w innej  znajdowała się duża srebrna płyta, która odbijała promienie słoneczne i kierowała je do wnętrza komnaty. Ze względu na swoje położenie pod ziemią Komnata Rytualna symbolizowała wejście do świata zmarłych, a rytuały mogły odbywać się na kamiennej płycie wykutej w skale. Niektórzy badacze uważają również, że tunele wykorzystywano do balsamowania lub mumifikacji inkaskiej elity, choć interpretacja ta nie jest powszechnie akceptowana.   

Above ground, Q’enqo shows clear evidence of structures related to Inca astronomy and cosmology. As with many Inca stoneworks, the carved shapes appear to represent stars and constellations. An Intihuatana, or “sun post,” or “the place where the sun is tied”can also be seen, and it may have been used to mark solar events.

Na powierzchni Q’enqo widać wyraźne ślady budowli związanych z astronomią i kosmologią Inków. Podobnie jak w wielu innych inkaskich kamiennych konstrukcjach, wyryte kształty zdają się przedstawiać gwiazdy i konstelacje. Znajduje się tu również Intihuatana, czyli „słup słoneczny” lub „miejsce, w którym wiąże się słońce”, który prawdopodobnie służył do obserwacji i wyznaczania ważnych wydarzeń słonecznych.

From Q’enqo, the Incas would have looked down upon the city of Cusco, which lay in the heart of the valley like the centre of the world. The elevated position of Socorro Hill gave them not only a commanding view of the urban centre but also a spiritual perspective: the city itself was part of a sacred landscape, intertwined with rivers, mountains, and huacas. From this vantage point, the Incas could observe the alignment of the sun and stars over the city, marking solstices, equinoxes, and other important celestial events that guided agricultural and ceremonial calendars.

Z Q’enqo Inkowie spoglądali w dół na miasto Cusco, położone w sercu doliny niczym centrum świata. Wysokie położenie wzgórza Socorro dawało im nie tylko panoramiczny widok na miasto, lecz także duchową perspektywę: samo Cusco było częścią świętego krajobrazu, splecionego z rzekami, górami i miejscami świętymi (huacas). Z tego punktu Inkowie mogli obserwować ustawienie słońca i gwiazd nad miastem, wyznaczając przesilenia, równonoce oraz inne ważne zjawiska astronomiczne, które regulowały kalendarze rolnicze i ceremonialne.

Surrounding the archaeological site is an eucalyptus forest filled with imposing trees, which has been declared a UNESCO World Heritage Site.

Wokół Q’enqo rośnie las eukaliptusowy, który został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Tambomachay

We leave Cristo Blanco behind and go to see Tambomachay, about 8 km northeast of Cusco and at roughly 3,700 metres above sea level. The name comes from Quechua: tampu (or tambo), which means something like lodge, rest place, or inn, and mach’ay, which means cave or resting place, often sacred. So a possible translation is “a resting lodge in the caves” or “a sacred lodge”. Many guides call it the “Baths of the Inca” or “Temple of the Waters” because of its spectacular water features and terraces.

Zostawiamy Cristo Blanco za sobą i jedziemy zobaczyć Tambomachay, około 8 km na północny wschód od Cusco, na wysokości około 3 700 metrów nad poziomem morza. Nazwa pochodzi z keczua: tampu (lub tambo), co oznacza coś w rodzaju zajazdu, miejsca odpoczynku lub gospody, oraz mach’ay, które oznacza jaskinię lub miejsce odpoczynku, często święte. Możliwe tłumaczenie to zatem „zajazd przy jaskiniach” lub „święty zajazd”. Wielu przewodników nazywa to miejsce „Łaźniami Inków” lub „Świątynią Wód” ze względu na obecne tu tarasy i fontanny.

At the site, we see a set of stone terraces built into a hillside, with beautifully cut stone walls and water channels that still work today. The ruins basically consist of three tiered platforms. The top one holds four trapezoidal niches that were likely used to place statues of gods. On the next level, underground water from a natural spring emerges directly from a hole at the base of the stonework, and from here it cascades down to the bottom platform. On this level, it splits into two perfectly even streams. That’s not just a neat trick - it’s a great example of Inca hydraulic engineering. They knew how to control water with impressive precision, and they did it without modern tools or concrete.

Na miejscu widzimy zestaw kamiennych tarasów wbudowanych w zbocze wzgórza, z pięknie obrobionymi kamiennymi ścianami i kanałami wodnymi, które nadal działają. Ruiny składają się zasadniczo z trzech poziomów tarasów. Górny posiada cztery trapezoidalne nisze, które prawdopodobnie służyły do umieszczania posągów bogów. Na następnym poziomie podziemna woda z naturalnego źródła wypływa bezpośrednio z otworu u podstawy kamiennej konstrukcji, a stamtąd spływa na najniższy poziom. Na tym poziomie rozdziela się na dwa idealnie równe strumienie. To nie tylko sprytna sztuczka - to doskonały przykład hydrauliki inkaskiej. Inkowie wiedzieli, jak precyzyjnie kontrolować wodę, i robili to bez nowoczesnych narzędzi czy betonu.

The fountains seem to be the main feature, which is why many people think the site had a ritual purpose, possibly for ceremonies related to water, purification, or offerings to the mountains and the Earth goddess, Pachamama. The quality of the stonework suggests that its use could possibly have been restricted to the higher nobility and ceremonial occasions.

Still, Tambomachay is more about harmony with nature than grand displays of power. And we have it all to ourselves. Literally, no one else is here. At one point we can only see, from far away, a few people with horses and donkeys following a path above the ruins.

 

 

Fontanny wydają się być główną atrakcją, dlatego wiele osób uważa, że miejsce to miało cel rytualny, możliwe że związany z ceremoniami wodnymi, oczyszczeniem lub ofiarami dla gór i bogini Ziemi Pachamamy. Jakość kamieniarskich prac sugeruje, że miejsce mogło być zarezerwowane dla wyższej arystokracji i uroczystych okazji.

Jednak Tambomachay to bardziej harmonia z naturą niż wielkie pokazy siły. I mamy to miejsce tylko dla siebie. Dosłownie, nikogo więcej tu nie ma. W pewnym momencie dostrzegamy z daleka tylko kilka osób z końmi i osłami podążających ścieżką nad ruinami.

Our guide shows us how Peruvians make a rope from the grass, which can be used to build bridges, and also how you can communicate from far away by blowing between your hands held to your face, creating a sharp, flute-like whistle.

 

Nasz przewodnik pokazuje nam, jak Peruwiańczycy robią liny z trawy, które można wykorzystać do budowy mostów, a także jak można komunikować się na odległość, dmuchając między dłońmi przy twarzy i wydobywając ostry, przypominający flet dźwięk.

We can also see Cantua buxifolia - sacred flower of the Incas - an evergreen shrub native to the Andes of Peru and Bolivia, especially high valley regions.

One of the most well-known stories around the Qantu flower is a legend of two rival kings, one from the north and one from the south, who were locked in a bitter conflict. Both were powerful and stubborn, and in their fighting they eventually brought destruction to their lands and even died in battle. Their sons, who inherited the same hatred, were also drawn into conflict. But unlike their fathers, they came to realise that their feud only caused suffering. According to the story, they made peace, and in that moment the Qantu flower bloomed - its bright red, yellow, and sometimes pink petals symbolising the blood, sacrifice, and unity of both lineages. From then on, the flower was seen as a sign of reconciliation, peace, and national unity.

The Qantu often grows near springs or water sources in the Andes, and its tubular shape attracts hummingbirds - which were also considered sacred in Inca culture. Water, in the Inca worldview, was a sacred and life-giving force, and any plant tied to water would have spiritual significance. So the flower was seen as part of the living cycle of nature.

The Qantu was often included in Inca religious ceremonies and offerings to the gods (called despachos) - especially those dedicated to the sun god Inti and the earth goddess Pachamama.

Widzimy też Cantua buxifolia - święty kwiat Inków, zimozielony krzew rodzimy dla Andów w Peru i Boliwii, zwłaszcza w wysokich dolinach.

Jedna z najsłynniejszych opowieści o kwiecie Qantu to legenda o dwóch rywalizujących królach - jednym z północy, drugim z południa - którzy byli uwikłani w poważny konflikt. Oboje byli potężni i uparci, a ich walka ostatecznie przyniosła zniszczenie ich ziem i doprowadziła do ich śmierci na polu bitwy. Ich synowie, którzy odziedziczyli tę samą nienawiść, również zostali wciągnięci w konflikt. Jednak w przeciwieństwie do ojców, doszli do wniosku, że ich spór jedynie przynosi cierpienie. Według legendy, zawarli pokój, a w tym momencie zakwitł kwiat Qantu - jego jasne czerwone, żółte, lub różowe płatki symbolizowały krew, ofiarę i jedność obu rodów. Od tego czasu kwiat ten był uważany za znak pojednania, pokoju i jedności narodowej.

Qantu często rośnie w pobliżu źródeł lub innych zbiorników wodnych w Andach, a jego rurkowaty kształt przyciąga kolibry, które w kulturze Inków również były uważane za święte. Woda w światopoglądzie Inków była świętą i życiodajną siłą, a każda roślina związana z wodą miała znaczenie duchowe. Kwiat był więc postrzegany jako część żywego cyklu natury.

Qantu często wykorzystywano w inkaskich ceremoniach religijnych i ofiarach dla bogów (zwanych despachos), zwłaszcza tych poświęconych bogu słońca Inti i bogini ziemi Pachamamie.

Museo Histórico Regional

Museo Histórico Regional, also known as Casa Garcilaso, is located near the Plaza de Armas, tucked into a colonial building that used to be the home of the half-Inka, half-Spanish Garcilaso de la Vega — a mestizo writer who became one of the first to write about the Inca world from both Spanish and indigenous perspectives. He wrote several books throughout his lifetime, including a history of Peru that told a story and truth much different from that of the Spanish conquistadors.

From the outside, the building looks like a classic colonial house: cream walls, wooden balconies, and a tiled roof.

 

Museo Histórico Regional, znane też jako Casa Garcilaso, znajduje się niedaleko Plaza de Armas, ukryte w kolonialnym budynku, który kiedyś był domem Garcilaso de la Vega — pisarza o mieszanym pochodzeniu inkaskim i hiszpańskim. Był jednym z pierwszych, którzy opisywali świat Inków zarówno z perspektywy Hiszpanów, jak i rdzennych mieszkańców. W ciągu życia napisał kilka książek, w tym historię Peru, która przedstawiała zupełnie inne spojrzenie niż hiszpańscy konkwistadorzy.

Z zewnątrz budynek wygląda jak typowy kolonialny dom: kremowe ściany, drewniane balkony i dach pokryty dachówką.

Once we stepped in, we could see the Inca stonework at the base of the walls (not unusual in the Cusco area). The rest is a classical Andean colonial courtyard: rectangular in shape, with arched stone arcades on the ground level and wooden balconies wrapping around the upper floor. The whitewashed walls and terracotta tiles complete the look. That mix of Spanish and Inca architecture kind of sets the tone for the whole museum.

Po wejściu od razu zauważyliśmy inkaskie kamienne mury u podstawy ścian (co jest nie jest w Cusco rzadko spotykane). Poza tym to klasyczny andyjski kolonialny dziedziniec: prostokątny, z kamiennymi arkadami na parterze i drewnianymi balkonami na piętrze. Białe tynki i czerwone dachówki dopełniają całości. To połączenie architektury hiszpańskiej i inkaskiej dobrze oddaje charakter całego muzeum.

The ground floor of the museum focuses on Cusco’s early history, starting thousands of years before the Incas. There are six rooms on this level, each with a specific theme. The first room has fossils and bones from prehistoric animals — mastodons, giant sloths, and glyptodons that once lived in the area.

Parter poświęcony jest wczesnej historii Cusco, sięgającej tysiące lat przed Inkami. Znajduje się tam sześć sal, każda o innej tematyce. W pierwszej zobaczyliśmy skamieniałości i kości prehistorycznych zwierząt — mastodontów, olbrzymich leniwców i gliptodonów, które kiedyś zamieszkiwały te tereny

Next is a room about the first people in the Andes. There are tools, stone knives, and fragments of cave art from sites around Cusco.

 

Kolejna sala opowiada o pierwszych ludziach w Andach. Prezentowane są tu narzędzia, kamienne noże oraz fragmenty sztuki naskalnej znalezione w okolicy Cusco.

Then regional societies that existed before the Incas - the Marcavalle, Chanapata, and Qotakalli cultures - are covered. We saw ceramics, burial urns, and household tools. The display shows how these smaller societies helped lay the foundations for the Inca state.

Potem muzeum pokazuje regionalne kultury sprzed Inków - Marcavalle, Chanapata i Qotakalli. Można tam zobaczyć ceramikę, urny grobowe i przedmioty codziennego użytku. Wystawa tłumaczy, jak te mniejsze społeczeństwa pomogły stworzyć fundamenty państwa inkaskiego.

After this, the focus shifts to Inca spirituality. There are carved stones used in rituals - objects that represent mountains (apus), ancestors (mallquis), and natural elements like water or the sun. It gives a good sense of how the Incas viewed the world and their place in it. Subsequently, Inca pottery is depicted - from daily-use items to ceremonial vessels. I saw lots of aríbalos (those large, pointed jars), drinking cups called keros, and bowls painted with geometric patterns and animal figures. Each piece had its own style depending on the region it came from.

Następna sala poświęcona jest duchowości Inków. Prezentowane są wyryte kamienie używane w rytuałach - przedmioty symbolizujące góry (apus), przodków (mallquis) i naturalne elementy, takie jak woda czy słońce. Daje to dobre wyobrażenie o tym, jak Inkowie postrzegali świat i swoje w nim miejsce. Potem można zobaczyć inkaską ceramikę, od naczyń codziennego użytku po te ceremonialne. Widzieliśmy dużo aríbalos (dużych, stożkowatych dzbanów), kubków do picia zwanych keros oraz misek zdobionych geometrycznymi wzorami i zwierzęcymi motywami. Każdy egzemplarz miał swój styl, zależny od regionu, z którego pochodził.

The last room on the ground floor shows how the Incas used gold, silver, and copper not just for jewellery and religious offerings, but also for tools and personal items. There are some gold and silver llama statuettes and mini figurines from Sacsayhuaman. The craftsmanship is quite impressive considering they didn’t use iron or advanced smelting methods.

Ostatnia sala na parterze pokazuje, jak Inkowie wykorzystywali złoto, srebro i miedź - nie tylko do biżuterii i ofiar religijnych, ale też do narzędzi i przedmiotów codziennego użytku. Można tam zobaczyć złote i srebrne figurki lam oraz inne miniaturowe rzeźby z Sacsayhuamán. Wyroby te robią duże wrażenie, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że ich twórcy nie umieli jeszcze korzystać z żelaza ani zaawansowanych metod hutniczych.

Heading upstairs, the museum shifts focus to the Spanish conquest and colonial period. These rooms are more about religion, art, resistance, and daily life after the Spanish arrived. The first room talks about religious overlap. It explains how Spanish missionaries repurposed native gods to fit Christian figures. For example, the Inca thunder god Illapa was often rebranded as Santiago Matamoros, shown riding a horse and defeating enemies. The artwork here shows how confusing and complex this cultural shift must have been.

Na piętrze muzeum zmienia tematykę na okres hiszpańskiego podboju i kolonizacji. Wystawy bardziej skupiają się na religii, sztuce, oporze i codziennym życiu po przybyciu Hiszpanów. Pierwsza z nich omawia nakładanie się wierzeń - wyjaśnia, jak hiszpańscy misjonarze próbowali przekształcić rodzimych bogów w postacie chrześcijańskie. Na przykład inkański bóg burzy Illapa często był przedstawiany jako Santiago Matamoros, rycerz na koniu pokonujący wrogów.

There is also a representation of the Cusco School of Art, a local painting tradition that blended Spanish styles with Andean influences. The artists were trained by Europeans but added their own touches — gold backgrounds, local plants, and of course also llamas in scenes from the Bible. Some works were copies of Italian paintings, but others had a totally unique vibe. Religious art was used as a major method for teaching and evangelising in the so-called “New World,” and the Cuzco School was a hub for this type of learning and art production. (Side note: ‘Cuzco’ with a ‘z’ is how the Spaniards spelled the city’s name).

Można też zobaczyć dzieła Szkoły Cuzco - lokalnej tradycji malarskiej, która łączyła hiszpańskie style z andyjskimi wpływami. Artyści byli szkoleni przez Europejczyków, ale dodawali własne elementy - złote tła, rodzime rośliny, a nawet lamy w scenach biblijnych. Niektóre prace to kopie włoskich obrazów, inne mają zupełnie unikalny charakter. Sztuka religijna była ważnym narzędziem nauczania i ewangelizacji w tzw. „Nowym Świecie”, a szkoła w Cuzco była centrum tej działalności. (Mała uwaga: „Cuzco” z „z” to hiszpańska pisownia nazwy miasta).

Period furniture is also featured, including a room devoted to the work of de la Vega. There is a life-sized sculpture of Garcilaso, plus early editions of his books. He was born in that very house in 1539, the son of an Inca princess and a Spanish conquistador.

W muzeum znajduje się także pokój z meblami z epoki oraz sala poświęcona de la Vedze. Jest tam rzeźba wielkości naturalnej przedstawiająca Garcilaso oraz pierwsze wydania jego książek. Urodził się właśnie w tym domu w 1539 roku jako syn inkaskiej księżniczki i hiszpańskiego konkwistadora.

Finally, one of the rooms focuses on Túpac Amaru II, the leader of a massive indigenous rebellion in 1780, his capture, trial, and eventual execution in Cusco’s Plaza de Armas.

 

Na koniec jedna z sal opowiada o Túpacu Amaru II  (przywódcy powstania w 1780 roku), jego schwytaniu, procesie i ostatecznej egzekucji na Plaza de Armas w Cusco.

Plaza Regocijo

After checking in at our second hotel, we found ourselves once again at Plaza Regocijo, also known by its Quechua name, Kusipata (“Place of joy”). Once part of Huacaypata, the grand ceremonial plaza of the Incas, this space was gradually divided under Spanish rule, eventually giving rise to both Plaza de Armas and Plaza Regocijo as we see them today.

Unlike the busier main square, Plaza Regocijo feels a bit more relaxed. It’s shaded by trees, lined with benches, and cantered around a modest fountain, all surrounded by colonial-style buildings.

But this time, we came back for two specific spots: the Museo Histórico Regional, also known as Casa Garcilaso, and the Choco Museum.

 

Po zameldowaniu się w naszym drugim hotelu, ponownie trafiliśmy na Plaza Regocijo, który znany jest również pod swoją keczuańską nazwą Kusipata („miejsce radości”). Teren ten był niegdyś częścią Huacaypata, wielkiego, ceremonialnego placu Inków, który z czasem, pod panowaniem hiszpańskim, został podzielony, dając początek dzisiejszym Plaza de Armas i Plaza Regocijo.

Plaza Regocijo jest zwykle mniej zatłoczony niż Plaza de Armas.Jest tu trochę drzew. Ławki i nieduża fontanna, a wokół znajdują się budynki w stylu kolonialnym. Ale my tym razem wróciliśmy tu głownie, żeby odwiedzić dwa miejsca: Museo Histórico Regional, znane również jako Casa Garcilaso, oraz Muzeum Czekolady (Choco Museum).