formula 1

Thruxton

Today is the day Marcin finally decides to use his birthday present - tickets to Thruxton Circuit - so we set off early in the morning to arrive on time. The weather could be better, but at least it doesn’t really rain (much). But it is cold!

Dziś Marcin wreszcie postanawia wykorzystać swój prezent urodzinowy – bilety na Thruxton Circuit – więc wyruszamy wcześnie rano, żeby zdążyć na czas. Pogoda mogłaby być lepsza, ale przynajmniej prawie nie pada. Jest za to zimno!

As expected, the day starts with a safety briefing. It’s more useful than exciting, but necessary. Drivers are introduced to the layout of the circuit, which is not immediately intuitive at speed, and are talked through braking points, turn-in, and positioning. Without that guidance, it would be very easy to misjudge corners, especially given how fast the track is. After that, we split - Marcin heads to the cars, and I make my way to the observation tower.

The first session is in the Alpine A110S. Marcin drives with an instructor in the passenger seat, who evaluates his performance and provides feedback on technique. The idea is not just to drive fast, but to understand how to improve. They complete a few laps while I try to take photos, which turns out to be harder than expected - at that speed, it’s difficult to even recognise the car, let alone get a sharp shot.

A driving experience at Thruxton is often marketed as a chance to drive high-performance cars, but what stands out is the circuit itself. As the fastest track in the UK, it is not particularly tight or technical. Instead, it is fast and flowing, with long corners where maintaining speed matters more than heavy braking. It may look like it’s all about adrenaline, but in practice it is more about controlled exposure to performance driving.

Jak można się było spodziewać, dzień zaczyna się od briefingu bezpieczeństwa. Jest to bardziej użyteczny niż ekscytujący, ale konieczny element tej zabawy. Kierowcy zapoznają się z układem toru, który przy dużych prędkościach nie jest od razu oczywisty, i omawiane są punkty hamowania, wchodzenie w zakręty oraz pozycjonowanie samochodu. Bez tych wskazówek bardzo łatwo byłoby źle ocenić zakręty, zwłaszcza przy szybkości, jaką osiąga tor. Po tym rozdzielamy się i Marcin idzie do samochodów, a ja kieruję się na wieżę obserwacyjną.

Pierwsza sesja odbywa się w Alpine A110S. Marcin prowadzi z instruktorem na miejscu pasażera, który ocenia jego jazdę i podpowiada, co można poprawić. Chodzi nie tylko o szybkie pokonywanie okrążeń, ale też o naukę i rozwój techniki jazdy. Wykonują kilka rund, a ja próbuję robić zdjęcia, co okazuje się trudniejsze niż się spodziewałam. Przy takich prędkościach ciężko w ogóle rozpoznać samochód, a co dopiero zrobić ostre zdjęcie.

Doświadczenie jazdy na torze Thruxton jest często reklamowane jako możliwość prowadzenia super szybkich samochodów, ale tak naprawdę to tor jest tym, co wyróżnia to miejsce. Jako najszybszy tor w Wielkiej Brytanii, nie jest on szczególnie ciasny ani techniczny. Jest za to szybki i płynny, z długimi zakrętami, w których ważniejsze jest utrzymanie prędkości niż częste hamowanie. Może to wyglądać, jakby chodziło tylko o adrenalinę, ale w praktyce chodzi bardziej o kontrolowaną naukę jazdy wysokiej prędkości.

In the second part, Marcin is in the car alone. And time he is in a Formula 1 racing car. The car is very low to the ground, flat, and compact, with a surprisingly small seating area and a very stripped-back feel. Compared to the Alpine, it feels much more direct and exposed. Driving two such different cars on the same circuit makes it easier to understand how vehicle design affects handling and speed. Marcin makes a few laps but he appears and disappears around the track so quickly that again, I won’t take full responsibility for the quality of the photos.

W drugiej części Marcin jest już sam. Tym razem jest w samochodzie wyścigowym Formuły1. Samochód jest bardzo niski, płaski, kompaktowy, a miejsce dla kierowcy zaskakująco małe. W porównaniu do Alpine, prowadzenie go jest znacznie bardziej bezpośrednie i odsłonięte – czuć każdy ruch kierownicą i reakcję auta. Jazda dwoma tak różnymi samochodami na tym samym torze daje dużo lepsze wyczucie, jak konstrukcja pojazdu wpływa na prowadzenie i prędkość. Marcin wykonuje kilka okrążeń, ale pojawia się i znika tak szybko, że znowu odmawiam wzięcia pełnej odpowiedzialności za jakość zdjęć.

The final part involves both of us as passengers. We join an ARDS-qualified instructor for a high-speed lap in a Toyota Corolla. And when I say high speed, I mean it. It is the moment where I can feel what the circuit - and the car - can do when pushed. A little bit nauseous to be honest…

Ostatnia część to nasza wspólna jazda pasażerska. Dołączamy do instruktora z kwalifikacjami ARDS na szybką rundę w Toyota Corolla. I kiedy mówię „szybką”, naprawdę mam na myśli szybką. To moment, w którym naprawdę czuć, co tor – i samochód – potrafią, gdy są eksploatowane do swoich granic. Szczerze mówiąc odrobinę mnie tam zmuliło.