After visiting all the ruins, we returned to the hotel to freshen up. We did not stay long enough to properly dry our hair, though, because hot chocolate was calling.
When we changed hotels, we had noticed a small artisan chocolate shop not far from our new accommodation, and we were eager to give it a try.
Po zwiedzeniu wszystkich ruin wróciliśmy do hotelu, żeby choć na chwilę odpocząć i doprowadzić się do porządku. Nie zabawiliśmy tam jednak wystarczająco długo, żeby chociaż wysuszyć porządnie włosy bo już ciągnęło nas z powrotem na miasto. Powód był prosty: gorąca czekolada.
Przy okazji przeprowadzki do drugiego hotelu zauważyliśmy niewielką rzemieślniczą czekoladziarnię położoną niedaleko naszego nowego miejsca noclegowego, więc postanowiliśmy ją wypróbować.
Two deliciously thick hot chocolates later (along with a cup of chocolate tea), we were ready to continue our exploration and make our way to the Museo de Arte Religiosa del Arzobispado.
Dwie filiżanki gęstej, pysznej gorącej czekolady później, a także po degustacji herbaty czekoladowej, byliśmy gotowi na dalsze zwiedzanie. Naszym kolejnym celem było Museo de Arte Religiosa del Arzobispado.
