Wagamama before Bangkok

Time to go and see a piece of world again, and when we travel, we eat. We are two (not so) little piglets, what can I say. But this time we are at the airport too early, so we start our eating bonanza earlier. Wagamama at Heathrow, here we come to check you. New curry on the menu, our favourite octopus, and a lovely desert. They were not super quick but we had some time to burn, so it all worked out very nicely. Now I am ready to sleep away all my travel to Bangkok (and very well as the quality of the entertainment screen on this BA flight just makes me sad….)

 

Czas znów ruszyć w świat, a kiedy my podróżujemy, to jemy. Takie już z nas nieumiarkowane w jedzeniu i piciu prosiaczki, cóż mam powiedzieć. Ale tym razem dotarliśmy na lotnisko tak wcześnie, ze obżarstwo zaczyna się już na Heathrow. Nowa Wagamama na terminalu V do przetestowania, wiec zamawiamy naszą ulubioną chrupiącą ośmiornicę, nowe curry z ich menu i jeszcze deser. I tak napełnieni aż po brzegi możemy iść na samolot i przespać cały lot do Bangkoku. W sumie dobrze się składa, bo jak patrzę na jakość ekraniczków do wyświetlania filmów w naszym samolocie, to nie wiem czy się śmiać czy płakać. No BA, żeście się nie popisali tym razem). 

Aleenta Hua Hin region - review

Chalet

The chalet we stayed in was not huge but spacey enough, with big, comfy bed and very pleasant plunge pool. It was located on the beach and a beautiful sunrise spectacle was making our every morning here simply magical. 

 Nasza chatka nie była ogromna ale wystarczająco przestronna, z dużym, wygodnym łóżkiem i bardzo przyjemnym małym basenem Pokój znajdował się praktycznie już na plaży, a piękny spektakl wschodów słońca sprawiał, że każdy nasz poranek był po prostu magiczny.

Resort

 Aleenta is a boutique hotel and it is divided into two parts, with separate receptions, which makes it feel even more intimate. It is tidy, green and located on a pretty beach. The staff is always incredibly helpful and positive. 

 

Aleenta to hotel butikowy, który podzielony jest na dwie części, z osobnymi recepcjami, dzięki czemu wydaje się mniejszy i przytulniejszy. Jest schludny, z duza iloscia zielenie i położony przy ładnej plaży. Personel jest zawsze bardzo przyjazny i pomocny.

Food and drinks

Both breakfasts and dinner were delicious; there was a great selection of meals and fresh juices, and Aleenta has her own bakery with pastries. Drinks were great, and prices were quite reasonable as for a resort. 

 

Zarówno śniadania, jak i kolacje były pyszne; zawsze był duży wybór dań i świeżych soków, a Aleenta ma nawet własną piekarnię z ciastkami. Drinki były świetne, a ceny dość rozsądne jak na hotel.

SPA

SPA in Aleenta was gorgeous and very affordable. They had a big selection of treatments, and a few visits made me a totally new person.  

 SPA w Aleenta było znakomite a przy tym niedrogie. Był duży wybór zabiegów i po kilku wizytach bylam nie tym samym człowiekiem :)

Last sunrise in Aleenta

Last sunrise at Aleenta is simply gorgeous. The colours are exquisite, first dark, saturated purples and blues, then oranges and as sun starts to be visible, sea is basking beautifully in reflected gold. 

Ostatni wschód słońca w Aleenta. Kolory są przepiękne, najpierw mocno nasycone fiolety, niebieskości, magenta, potem pomarańcze, a gdy słońce zaczyna być już widoczne, morze zaczyna lśnić ciepłym złotem. 

We run to the water in our “night gowns”, Marcin doing a bit of Tai-chi, and the day could not start any better.  

Pędzimy zamoczyć stopy w wodzie, w tym, w czym spaliśmy, kogo to obchodzi. Marcin ćwiczy Tai-chi, a ja taplam się w (wiecznie zaskakująco) ciepłej wodzie. Dzień nie mógł zacząć się lepiej. 

Breakfast is, as always, delicious and Aleenta managers kindly say they will give us a lift to our next hotel. Bye, bye, Aleenta. You were splendid.

 Śniadanie jest jak zawsze pyszne a manager  Aleenty oferuje, że podwiozą nas do naszego następnego hotelu. Pa-pa Aleenta, wszystko było super. 

Frolicking in the sea

Before seafood dinner we decide to have a long stroll down the beach, paddling in warm water . Tomorrow we change hotels and I feel a bit sorry to leave Aleenta. It was a great decision to stay here. And so we embrace the last chance to enjoy the place, we run and splash, and laugh, spirits are high, water is gorgeous, heaven is a place on earth. Then there is dinner and some drinks and going to bed i am looking forward to see the last sunrise from this bed.

Przed obiadokolacją, na którą wybierzemy grillowane owoce morza, postanawiamy wybrać się na długi spacer po plaży, brodząc w niebiańsko ciepłej wodzie. Jutro zmieniamy hotel i trochę mi aż szkoda opuszczać Aleentę. Korzystamy więc z ostatniej okazji, by nacieszyć się tym miejscem. Morze jest super, nastroje są świetne, widoki są piękne, niebo to jednak jest miejsce na Ziemi. Potem jest obiad i kilka drinków i pora spać, żeby nie przegapić jutro ostatniego wschodu słońca na plaży. 

WWT, part3: Birds, birds, birds

Birds are everywhere. I can barely have lunch because I run with camera around, excited like 3years old.

First bird I spotted was red collared dove Streptopelia tranquebarica known also as red turtle dove.

  

Ptaki są wszędzie. Ledwo mogę zjeść lunch, bo biegam z aparatem, podekscytowana jak trzyletnie dziecię.

Pierwszy ptak, który wszedł mi w obiektyw to synogarlica mała, Streptopelia tranquebarica (zakładając, że odnalazłam prawidłową polską nazwę).

Asian Openbills (Anastomus oscitans) are flying around. They belong to stork family, have a greyish to white body and black wings and tail with a hint of gloss. This bird gets its name from a distinctive gap in the dull greyish yellow bill, that helps with catching snails (this gap is present only in adults). 

Wokół sanktuarium latają też kleszczaki azjatyckie (Anastomus oscitans), ptaki należące do rodziny bocianów.  Kleszczaki mają szarawe lub białe ciało oraz czarne skrzydła i ogon z lekkim połyskiem. Angielska nazwa tego ptaka to otwartodziób - od charakterystycznej luki między łukiem górnej części dzioba a zakrzywioną  żuchwą, pomocnej w łapaniu ślimaków (ta luka występuje tylko u dorosłych osobników). (Polska nazwa wzięła się stąd, ze dziób przypomina kleszcze do chwytania…)

And look who sits here!!! Blue-throated bee-eater (Merops viridis). This one I think I see for the first time in the wild, even though they are supposed to be rather common. I can easily recognise it, because it is  an adult – they  have very colourful plumage consisting of a reddish hat, dark green wings, light green breast, and – of course - blue throat.

A kto tutaj siedzi?!!! Żołna modrogardła (Merops viridis)!  Chyba pierwszy raz widzę ją na wolności, mimo, że jest dość powszechnie spotykana w Tajlandii. Ją mogę rozpoznać z łatwością, bo dorosłe osobniki mają bardzo kolorowe upierzenie składające się z czerwonawego(rdzawego) kapelusza, ciemnozielonych skrzydeł, jasnozielonej klatki piersiowej i - oczywiście – niebieskiego (czy jak wolicie modrego) gardła.

Not far from where we sit at lunch there is an old trunk and White-vented Myna (Acridotheres javanicus) is coming and going too often for it to be an accident. I look more carefully and yes, it is a food delivery for youngsters. White vented myna is also known as the Javan Myna and the Buffalo Myna, and is a member of the Starling family. The bird is predominantly black, with a white vent (thus its name), a white wing patch, and white on the underside of the tail. Grown adults also have  a thick yellow eye ring, yellow legs and beak. They can raise the feathers on its forehead into a dramatic crest. 

Z miejsca, w którym siedzimy na lunchu, widzę pieniek dużego drzewa, do którego majna (lub jak wolicie myna) jawajska (Acridotheres javanicus) przylatuje zbyt często, aby był to przypadek. Przyglądam się więc uważniej i tak, mam rację, to dostawa żywności dla schowanych w pieńku pisklaków. Majna jawajska,  lub majna bufallo,  jest członkiem rodziny szpakowatych. Jest prawie cala czarna,  z białym odpowietrznikiem, białą łatką na skrzydłach i białą smugą na spodzie ogona. Dorosłe osobniki maja również gruby żółty pierścień wokół oka, żółte nogi i dziób. Mogą unieść pióra na czole w dramatyczny grzebień.

Even closer to us I spot Common myna  known also as Indian myna (Acridotheres tristis). You may remember it from my trip to Mauritius. This one is super easy to recognise by the brown body, black hooded head and the bare yellow patches around eyes. The bill and legs are bright yellow, too. There is a white patch on the outer primaries and the wing lining on the underside is white.

Jeszcze bliżej nas dostrzegam mynę pospolitą, znaną również jako myna indyjska (Acridotheres tristis). Możecie ja pamiętać z mojej podróży na Mauritius. Ten gatunek jest bardzo łatwy do rozpoznania dzięki brązowemu ciału, czarnemu kapturkowi i żółtym łatom wokół oczu. Dziób i nogi są również jasnożółte, a spód skrzydeł – biały. 

There is a pond below the deck, where we sit, and I go to spy Chinese pond heron (Ardeola bacchus), transforming from its breeding plumage. Its overall colour is red, blue and white during breeding season, and greyish-brown and flecked with white at other times. It has white wings, a yellow bill with black tip, yellow eyes and legs.

Pod tarasem, na którym siedzimy jest coś w rodzaju stawu, idę więc szpiegować czaplę bialoskrzydłą (Ardeola bacchus), która przekształca się właśnie z upierzenia lęgowego. Jej dominujące kolory to czerwony, niebieski i biały w sezonie lęgowym, zaś szarawo-brązowy nakrapiany bielą poza sezonem. Czapla ta ma białe skrzydła, żółty dziób z czarną końcówką, a także żółte oczy i nogi.

 

The black drongo (Dicrurus macrocercus) visist one of the elephant’s enclosure. It is an all black bird with a distinctive forked tail. The plumage is glossy and it flashes blue and green iridescence in favourable light.

Dziwogona czarnego (Dicrurus macrocercus) spotykamy na jednym z wybiegów słoni. Jest to całkowicie czarny ptak z charakterystycznym rozwidlonym ogonem. Upierzenie jest błyszczące i w sprzyjającym świetle miga opalizującym niebieskim i zielonym.

 

The oriental magpie-robin (Copsychus saularis) comes for a short while, just enough to snap her. It is a medium-sized robin with a broad white wingbar running from the shoulder to the tip of the wing and white outertail feathers. Males sport black-and-white plumage while the females (as depicted below) are grayish brown and white. 

Samica sroczka zmiennego (Copsychus saularis) pojawia się na krotką chwilę, ale zdążyłam raz pstryknąć aparatem. Ten ptak to średniej wielkości rudzik z szerokim białym paskiem biegnącym od ramienia do czubka skrzydła i białymi piórami ogonowymi. Samce mają czarno-białe upierzenie, a samice (jak na zdjciu poniżej) są szarawo-brązowe z białym.

And finally, one that took me a while to identify. The sooty-headed bulbul (Pycnonotus aurigaster). It had a nest in the lamp at the sanctuary’s reception ;)

I w końcu gatunek, którego identyfikacja zabrała mi trochę czasu. Bilbil złotoplamy (Pycnonotus aurigaster). Miał swoje gniazdo w lampie w recepcji centrum  ;)