A light rain begins to fall, but fortunately the museum is only a short walk away, just a block from the Plaza de Armas. It is housed in a large colonial mansion built on the foundations of the palace of Hathun Rumiyoq, once home to the sixth Inca ruler, Inca Roca, and later used as the residence of the Archbishop of Cusco.
The building preserves sections of original Inca walls around its perimeter, while its colonial inner courtyard features stone arches, decorative tiles, and a central fountain.
Zaczyna lekko padać, ale na szczęście muzeum znajduje się zaledwie przecznicę od Plaza de Armas, więc droga nie jest długa. Muzeum to (typowo dla Cusco) mieści się w okazałej kolonialnej rezydencji wzniesionej na fundamentach pałacu Hathun Rumiyoq, który należał niegdyś do szóstego władcy Inków, Inki Roki. W późniejszych czasach budynek pełnił funkcję rezydencji arcybiskupa Cusco.
Do dziś zachowały się fragmenty oryginalnych inkaskich murów otaczających posiadłość. Wewnątrz znajduje się kolonialny dziedziniec z kamiennymi arkadami, ozdobnymi płytkami i centralnie położoną fontanną.
Inside, the rooms display canvases, sculptures, altarpieces, colonial furniture, liturgical ornaments, and other examples of viceregal religious art. There is also a collection of paintings from the Cusco School, including works by Diego Quispe Tito.
Photography is permitted only in the courtyard, not inside the exhibition rooms, so all of our photos were taken from the outside.
W salach muzealnych można zobaczyć obrazy, rzeźby, ołtarze, meble kolonialne, szaty liturgiczne oraz inne przykłady sztuki religijnej z okresu wicekrólestwa. Szczególnie interesująca jest kolekcja dzieł szkoły cuskeńskiej, w tym obrazy Diego Quispe Tito.
Fotografowanie dozwolone jest jedynie na dziedzińcu, dlatego większość naszych zdjęć powstała na zewnątrz lub przez otwarte przejścia.
At one point, we also wandered into a garden at the back of the property. We suspect it may not have been intended for visitors, but the signage was rather unclear and we ended up there by honest mistake. No regrets, though - the garden looked beautiful in the fading light, and we were even treated to a distant rainbow.
W pewnym momencie trafiliśmy również do ogrodu znajdującego się z tyłu budynku. Jesteśmy teraz prawie pewni, że ta część nie była przeznaczona dla zwiedzających, ale oznakowanie nie było dobrze widoczne i dopiero przy wyjściu zauważyliśmy, że chyba nie była to trasa zwiedzania. Nie żałujemy jednak tej pomyłki. Ogród prezentował się pięknie w świetle zachodzącego słońca, a nad górami po drugiej stronie doliny pojawiła się nawet na chwilę tęcza.
By the time we finish our visit, the sun has already set. The stones of the narrow Hathun Rumiyoq street, still wet from the earlier rain, reflect the warm golden glow of the surrounding lights, creating a particularly atmospheric scene.
As for dinner, our destination is only a few steps away.
Gdy kończymy zwiedzanie, słońce jest już schowane za horyzontem. Mokre po deszczu kamienie wąskiej uliczki Hathun Rumiyoq odbijają ciepłe, złote światło okolicznych latarni, tworząc wyjątkowo nastrojowy widok.
A kolacja? Nie musimy iść daleko – nasza restauracja znajduje się dosłownie kilka kroków stąd.
