architecture

Tambomachay

We leave Cristo Blanco behind and go to see Tambomachay, about 8 km northeast of Cusco and at roughly 3,700 metres above sea level. The name comes from Quechua: tampu (or tambo), which means something like lodge, rest place, or inn, and mach’ay, which means cave or resting place, often sacred. So a possible translation is “a resting lodge in the caves” or “a sacred lodge”. Many guides call it the “Baths of the Inca” or “Temple of the Waters” because of its spectacular water features and terraces.

Zostawiamy Cristo Blanco za sobą i jedziemy zobaczyć Tambomachay, około 8 km na północny wschód od Cusco, na wysokości około 3 700 metrów nad poziomem morza. Nazwa pochodzi z keczua: tampu (lub tambo), co oznacza coś w rodzaju zajazdu, miejsca odpoczynku lub gospody, oraz mach’ay, które oznacza jaskinię lub miejsce odpoczynku, często święte. Możliwe tłumaczenie to zatem „zajazd przy jaskiniach” lub „święty zajazd”. Wielu przewodników nazywa to miejsce „Łaźniami Inków” lub „Świątynią Wód” ze względu na obecne tu tarasy i fontanny.

At the site, we see a set of stone terraces built into a hillside, with beautifully cut stone walls and water channels that still work today. The ruins basically consist of three tiered platforms. The top one holds four trapezoidal niches that were likely used to place statues of gods. On the next level, underground water from a natural spring emerges directly from a hole at the base of the stonework, and from here it cascades down to the bottom platform. On this level, it splits into two perfectly even streams. That’s not just a neat trick - it’s a great example of Inca hydraulic engineering. They knew how to control water with impressive precision, and they did it without modern tools or concrete.

Na miejscu widzimy zestaw kamiennych tarasów wbudowanych w zbocze wzgórza, z pięknie obrobionymi kamiennymi ścianami i kanałami wodnymi, które nadal działają. Ruiny składają się zasadniczo z trzech poziomów tarasów. Górny posiada cztery trapezoidalne nisze, które prawdopodobnie służyły do umieszczania posągów bogów. Na następnym poziomie podziemna woda z naturalnego źródła wypływa bezpośrednio z otworu u podstawy kamiennej konstrukcji, a stamtąd spływa na najniższy poziom. Na tym poziomie rozdziela się na dwa idealnie równe strumienie. To nie tylko sprytna sztuczka - to doskonały przykład hydrauliki inkaskiej. Inkowie wiedzieli, jak precyzyjnie kontrolować wodę, i robili to bez nowoczesnych narzędzi czy betonu.

The fountains seem to be the main feature, which is why many people think the site had a ritual purpose, possibly for ceremonies related to water, purification, or offerings to the mountains and the Earth goddess, Pachamama. The quality of the stonework suggests that its use could possibly have been restricted to the higher nobility and ceremonial occasions.

Still, Tambomachay is more about harmony with nature than grand displays of power. And we have it all to ourselves. Literally, no one else is here. At one point we can only see, from far away, a few people with horses and donkeys following a path above the ruins.

 

 

Fontanny wydają się być główną atrakcją, dlatego wiele osób uważa, że miejsce to miało cel rytualny, możliwe że związany z ceremoniami wodnymi, oczyszczeniem lub ofiarami dla gór i bogini Ziemi Pachamamy. Jakość kamieniarskich prac sugeruje, że miejsce mogło być zarezerwowane dla wyższej arystokracji i uroczystych okazji.

Jednak Tambomachay to bardziej harmonia z naturą niż wielkie pokazy siły. I mamy to miejsce tylko dla siebie. Dosłownie, nikogo więcej tu nie ma. W pewnym momencie dostrzegamy z daleka tylko kilka osób z końmi i osłami podążających ścieżką nad ruinami.

Our guide shows us how Peruvians make a rope from the grass, which can be used to build bridges, and also how you can communicate from far away by blowing between your hands held to your face, creating a sharp, flute-like whistle.

 

Nasz przewodnik pokazuje nam, jak Peruwiańczycy robią liny z trawy, które można wykorzystać do budowy mostów, a także jak można komunikować się na odległość, dmuchając między dłońmi przy twarzy i wydobywając ostry, przypominający flet dźwięk.

We can also see Cantua buxifolia - sacred flower of the Incas - an evergreen shrub native to the Andes of Peru and Bolivia, especially high valley regions.

One of the most well-known stories around the Qantu flower is a legend of two rival kings, one from the north and one from the south, who were locked in a bitter conflict. Both were powerful and stubborn, and in their fighting they eventually brought destruction to their lands and even died in battle. Their sons, who inherited the same hatred, were also drawn into conflict. But unlike their fathers, they came to realise that their feud only caused suffering. According to the story, they made peace, and in that moment the Qantu flower bloomed - its bright red, yellow, and sometimes pink petals symbolising the blood, sacrifice, and unity of both lineages. From then on, the flower was seen as a sign of reconciliation, peace, and national unity.

The Qantu often grows near springs or water sources in the Andes, and its tubular shape attracts hummingbirds - which were also considered sacred in Inca culture. Water, in the Inca worldview, was a sacred and life-giving force, and any plant tied to water would have spiritual significance. So the flower was seen as part of the living cycle of nature.

The Qantu was often included in Inca religious ceremonies and offerings to the gods (called despachos) - especially those dedicated to the sun god Inti and the earth goddess Pachamama.

Widzimy też Cantua buxifolia - święty kwiat Inków, zimozielony krzew rodzimy dla Andów w Peru i Boliwii, zwłaszcza w wysokich dolinach.

Jedna z najsłynniejszych opowieści o kwiecie Qantu to legenda o dwóch rywalizujących królach - jednym z północy, drugim z południa - którzy byli uwikłani w poważny konflikt. Oboje byli potężni i uparci, a ich walka ostatecznie przyniosła zniszczenie ich ziem i doprowadziła do ich śmierci na polu bitwy. Ich synowie, którzy odziedziczyli tę samą nienawiść, również zostali wciągnięci w konflikt. Jednak w przeciwieństwie do ojców, doszli do wniosku, że ich spór jedynie przynosi cierpienie. Według legendy, zawarli pokój, a w tym momencie zakwitł kwiat Qantu - jego jasne czerwone, żółte, lub różowe płatki symbolizowały krew, ofiarę i jedność obu rodów. Od tego czasu kwiat ten był uważany za znak pojednania, pokoju i jedności narodowej.

Qantu często rośnie w pobliżu źródeł lub innych zbiorników wodnych w Andach, a jego rurkowaty kształt przyciąga kolibry, które w kulturze Inków również były uważane za święte. Woda w światopoglądzie Inków była świętą i życiodajną siłą, a każda roślina związana z wodą miała znaczenie duchowe. Kwiat był więc postrzegany jako część żywego cyklu natury.

Qantu często wykorzystywano w inkaskich ceremoniach religijnych i ofiarach dla bogów (zwanych despachos), zwłaszcza tych poświęconych bogu słońca Inti i bogini ziemi Pachamamie.

Museo Histórico Regional

Museo Histórico Regional, also known as Casa Garcilaso, is located near the Plaza de Armas, tucked into a colonial building that used to be the home of the half-Inka, half-Spanish Garcilaso de la Vega — a mestizo writer who became one of the first to write about the Inca world from both Spanish and indigenous perspectives. He wrote several books throughout his lifetime, including a history of Peru that told a story and truth much different from that of the Spanish conquistadors.

From the outside, the building looks like a classic colonial house: cream walls, wooden balconies, and a tiled roof.

 

Museo Histórico Regional, znane też jako Casa Garcilaso, znajduje się niedaleko Plaza de Armas, ukryte w kolonialnym budynku, który kiedyś był domem Garcilaso de la Vega — pisarza o mieszanym pochodzeniu inkaskim i hiszpańskim. Był jednym z pierwszych, którzy opisywali świat Inków zarówno z perspektywy Hiszpanów, jak i rdzennych mieszkańców. W ciągu życia napisał kilka książek, w tym historię Peru, która przedstawiała zupełnie inne spojrzenie niż hiszpańscy konkwistadorzy.

Z zewnątrz budynek wygląda jak typowy kolonialny dom: kremowe ściany, drewniane balkony i dach pokryty dachówką.

Once we stepped in, we could see the Inca stonework at the base of the walls (not unusual in the Cusco area). The rest is a classical Andean colonial courtyard: rectangular in shape, with arched stone arcades on the ground level and wooden balconies wrapping around the upper floor. The whitewashed walls and terracotta tiles complete the look. That mix of Spanish and Inca architecture kind of sets the tone for the whole museum.

Po wejściu od razu zauważyliśmy inkaskie kamienne mury u podstawy ścian (co jest nie jest w Cusco rzadko spotykane). Poza tym to klasyczny andyjski kolonialny dziedziniec: prostokątny, z kamiennymi arkadami na parterze i drewnianymi balkonami na piętrze. Białe tynki i czerwone dachówki dopełniają całości. To połączenie architektury hiszpańskiej i inkaskiej dobrze oddaje charakter całego muzeum.

The ground floor of the museum focuses on Cusco’s early history, starting thousands of years before the Incas. There are six rooms on this level, each with a specific theme. The first room has fossils and bones from prehistoric animals — mastodons, giant sloths, and glyptodons that once lived in the area.

Parter poświęcony jest wczesnej historii Cusco, sięgającej tysiące lat przed Inkami. Znajduje się tam sześć sal, każda o innej tematyce. W pierwszej zobaczyliśmy skamieniałości i kości prehistorycznych zwierząt — mastodontów, olbrzymich leniwców i gliptodonów, które kiedyś zamieszkiwały te tereny

Next is a room about the first people in the Andes. There are tools, stone knives, and fragments of cave art from sites around Cusco.

 

Kolejna sala opowiada o pierwszych ludziach w Andach. Prezentowane są tu narzędzia, kamienne noże oraz fragmenty sztuki naskalnej znalezione w okolicy Cusco.

Then regional societies that existed before the Incas - the Marcavalle, Chanapata, and Qotakalli cultures - are covered. We saw ceramics, burial urns, and household tools. The display shows how these smaller societies helped lay the foundations for the Inca state.

Potem muzeum pokazuje regionalne kultury sprzed Inków - Marcavalle, Chanapata i Qotakalli. Można tam zobaczyć ceramikę, urny grobowe i przedmioty codziennego użytku. Wystawa tłumaczy, jak te mniejsze społeczeństwa pomogły stworzyć fundamenty państwa inkaskiego.

After this, the focus shifts to Inca spirituality. There are carved stones used in rituals - objects that represent mountains (apus), ancestors (mallquis), and natural elements like water or the sun. It gives a good sense of how the Incas viewed the world and their place in it. Subsequently, Inca pottery is depicted - from daily-use items to ceremonial vessels. I saw lots of aríbalos (those large, pointed jars), drinking cups called keros, and bowls painted with geometric patterns and animal figures. Each piece had its own style depending on the region it came from.

Następna sala poświęcona jest duchowości Inków. Prezentowane są wyryte kamienie używane w rytuałach - przedmioty symbolizujące góry (apus), przodków (mallquis) i naturalne elementy, takie jak woda czy słońce. Daje to dobre wyobrażenie o tym, jak Inkowie postrzegali świat i swoje w nim miejsce. Potem można zobaczyć inkaską ceramikę, od naczyń codziennego użytku po te ceremonialne. Widzieliśmy dużo aríbalos (dużych, stożkowatych dzbanów), kubków do picia zwanych keros oraz misek zdobionych geometrycznymi wzorami i zwierzęcymi motywami. Każdy egzemplarz miał swój styl, zależny od regionu, z którego pochodził.

The last room on the ground floor shows how the Incas used gold, silver, and copper not just for jewellery and religious offerings, but also for tools and personal items. There are some gold and silver llama statuettes and mini figurines from Sacsayhuaman. The craftsmanship is quite impressive considering they didn’t use iron or advanced smelting methods.

Ostatnia sala na parterze pokazuje, jak Inkowie wykorzystywali złoto, srebro i miedź - nie tylko do biżuterii i ofiar religijnych, ale też do narzędzi i przedmiotów codziennego użytku. Można tam zobaczyć złote i srebrne figurki lam oraz inne miniaturowe rzeźby z Sacsayhuamán. Wyroby te robią duże wrażenie, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że ich twórcy nie umieli jeszcze korzystać z żelaza ani zaawansowanych metod hutniczych.

Heading upstairs, the museum shifts focus to the Spanish conquest and colonial period. These rooms are more about religion, art, resistance, and daily life after the Spanish arrived. The first room talks about religious overlap. It explains how Spanish missionaries repurposed native gods to fit Christian figures. For example, the Inca thunder god Illapa was often rebranded as Santiago Matamoros, shown riding a horse and defeating enemies. The artwork here shows how confusing and complex this cultural shift must have been.

Na piętrze muzeum zmienia tematykę na okres hiszpańskiego podboju i kolonizacji. Wystawy bardziej skupiają się na religii, sztuce, oporze i codziennym życiu po przybyciu Hiszpanów. Pierwsza z nich omawia nakładanie się wierzeń - wyjaśnia, jak hiszpańscy misjonarze próbowali przekształcić rodzimych bogów w postacie chrześcijańskie. Na przykład inkański bóg burzy Illapa często był przedstawiany jako Santiago Matamoros, rycerz na koniu pokonujący wrogów.

There is also a representation of the Cusco School of Art, a local painting tradition that blended Spanish styles with Andean influences. The artists were trained by Europeans but added their own touches — gold backgrounds, local plants, and of course also llamas in scenes from the Bible. Some works were copies of Italian paintings, but others had a totally unique vibe. Religious art was used as a major method for teaching and evangelising in the so-called “New World,” and the Cuzco School was a hub for this type of learning and art production. (Side note: ‘Cuzco’ with a ‘z’ is how the Spaniards spelled the city’s name).

Można też zobaczyć dzieła Szkoły Cuzco - lokalnej tradycji malarskiej, która łączyła hiszpańskie style z andyjskimi wpływami. Artyści byli szkoleni przez Europejczyków, ale dodawali własne elementy - złote tła, rodzime rośliny, a nawet lamy w scenach biblijnych. Niektóre prace to kopie włoskich obrazów, inne mają zupełnie unikalny charakter. Sztuka religijna była ważnym narzędziem nauczania i ewangelizacji w tzw. „Nowym Świecie”, a szkoła w Cuzco była centrum tej działalności. (Mała uwaga: „Cuzco” z „z” to hiszpańska pisownia nazwy miasta).

Period furniture is also featured, including a room devoted to the work of de la Vega. There is a life-sized sculpture of Garcilaso, plus early editions of his books. He was born in that very house in 1539, the son of an Inca princess and a Spanish conquistador.

W muzeum znajduje się także pokój z meblami z epoki oraz sala poświęcona de la Vedze. Jest tam rzeźba wielkości naturalnej przedstawiająca Garcilaso oraz pierwsze wydania jego książek. Urodził się właśnie w tym domu w 1539 roku jako syn inkaskiej księżniczki i hiszpańskiego konkwistadora.

Finally, one of the rooms focuses on Túpac Amaru II, the leader of a massive indigenous rebellion in 1780, his capture, trial, and eventual execution in Cusco’s Plaza de Armas.

 

Na koniec jedna z sal opowiada o Túpacu Amaru II  (przywódcy powstania w 1780 roku), jego schwytaniu, procesie i ostatecznej egzekucji na Plaza de Armas w Cusco.

Plaza Regocijo

After checking in at our second hotel, we found ourselves once again at Plaza Regocijo, also known by its Quechua name, Kusipata (“Place of joy”). Once part of Huacaypata, the grand ceremonial plaza of the Incas, this space was gradually divided under Spanish rule, eventually giving rise to both Plaza de Armas and Plaza Regocijo as we see them today.

Unlike the busier main square, Plaza Regocijo feels a bit more relaxed. It’s shaded by trees, lined with benches, and cantered around a modest fountain, all surrounded by colonial-style buildings.

But this time, we came back for two specific spots: the Museo Histórico Regional, also known as Casa Garcilaso, and the Choco Museum.

 

Po zameldowaniu się w naszym drugim hotelu, ponownie trafiliśmy na Plaza Regocijo, który znany jest również pod swoją keczuańską nazwą Kusipata („miejsce radości”). Teren ten był niegdyś częścią Huacaypata, wielkiego, ceremonialnego placu Inków, który z czasem, pod panowaniem hiszpańskim, został podzielony, dając początek dzisiejszym Plaza de Armas i Plaza Regocijo.

Plaza Regocijo jest zwykle mniej zatłoczony niż Plaza de Armas.Jest tu trochę drzew. Ławki i nieduża fontanna, a wokół znajdują się budynki w stylu kolonialnym. Ale my tym razem wróciliśmy tu głownie, żeby odwiedzić dwa miejsca: Museo Histórico Regional, znane również jako Casa Garcilaso, oraz Muzeum Czekolady (Choco Museum).

Museo de Arte Contemporáneo

As we are close to Plaza Regocijo, we decide to pop into the Museo de Arte Contemporáneo, which is housed in the historic Municipal Palace, also known as the Palacio del Cabildo. We are mostly drawn in by the colonial architecture, as the palace was built in 1848. The exterior has a strong colonial feel, with a double row of arches and classic stonework, some of it repurposed from a demolished Augustinian convent.

Inside, the central courtyard is peaceful and elegant, with a fountain at its centre and arcaded galleries running along the ground and upper levels.

Skoro już jesteśmy w pobliżu Plaza Regocijo, postanawiamy zajrzeć na chwilę do Museo de Arte Contemporáneo, które mieści się w zabytkowym Pałacu Miejskim, znanym jako Palacio del Cabildo. Przyciąga nas przede wszystkim kolonialna architektura - budynek pochodzi z 1848 roku. Z zewnątrz robi wrażenie dzięki dwóm rzędom arkad i solidnemu kamiennemu wykończeniu (kamienie te częściowo pochodzą z rozebranego klasztoru augustianów).

Wewnątrz znajduje się spokojny dziedziniec z fontanną, otoczony arkadowymi krużgankami na parterze i piętrze.

The museum has three main exhibition rooms. Two are on the first floor—one of them tucked into a smaller interior courtyard with striking wooden balustrades painted in vivid blue. The design creates a balcony-like walkway on the upper level, letting you look down and take in the artworks displayed below.

W muzeum są trzy główne sale wystawowe. Dwie z nich znajdują się na parterze — jedna mieści się w mniejszym, wewnętrznym dziedzińcu, który wyróżnia się drewnianymi balustradami pomalowanymi na intensywny niebieski kolor. Układ tej przestrzeni pozwala spacerować po górnym balkonie i oglądać prace prezentowane poniżej.

The third exhibition area is on the second floor, located in the upper gallery spaces.

Trzeci obszar ekspozycji znajduje się w galeriach na piętrze.

Cusqueño handicrafts and contemporary art are also on display in glass showcases around the main courtyard.

 

W głównym dziedzińcu można również zobaczyć ekspozycje współczesnego rękodzieła i sztuki Cusco, umieszczone w przeszklonych gablotach.

Convent and Museum Santa Catalina - part 1, ground floors

Just after we leave the museum in Casa Concha, we come across a small plaza next to the convent of Santa Catalina. It features a narrow fountain decorated with animal sculptures (supposedly pumas…) and Inca sculptures dressed in traditional costumes.

We planned to see the convent with the Santa Catalina Museum later, but since we’re literally at the entrance, we might as well go in and have a look around.

 

Zaraz po wyjściu z muzeum w Casa Concha trafiamy na niewielki placyk tuż obok klasztoru św. Katarzyny. Znajduje się tam wąska fontanna ozdobiona rzeźbami zwierząt (ponoć to pumy…) oraz postaciami Inków w tradycyjnych strojach.

Początkowo planowaliśmy odwiedzić klasztor i muzeum św. Katarzyny później, ale skoro jesteśmy już dosłownie przy samym wejściu to zmieniamy plany i wchodzimy do środka.

The convent was built over the Inca ruins of the Acllahuasi, or House of the Chosen Women. It was a cloister for Inca princesses who worshipped the sun. The most beautiful noble women of the empire were confined here and dedicated themselves to the cult of the sun, textile work, and culinary arts. They wove garments for the Inca, prepared sanchu (ceremonial bread), and brewed aqcha (sacred chicha). These women were kept virgins and were responsible for keeping the Inti Raymi fire lit all year long. There were two categories of chosen women. Wives of the Sun who stayed there forever and Wives of the Inca who eventually were destined for marriage with noble men. All were supervised by the mamakunas, experienced women responsible for domestic and ceremonial duties. No man was allowed to see them, not even the Inca himself (apart from the Wives of the Inca at some point). Only the Coya, the Inca’s principal wife, and her daughters had that right. According to Inca law, if a man had relations with one of the chosen women (or even would just touch her), he was executed in a brutal way and often time his family was also penalised. The Accla herself was also killed, even if it was against her will, to remove the stain that offence could cause.

The Convento de Santa Catalina de Sena opened in 1601 as one of the first convents in the city. It was originally founded in Arequipa but soon moved to Cusco. The convent symbolized religious power and evangelization during the colonial era. After the conquest, the Spanish took possession of the site and donated the land to Dominican nuns to establish the Santa Catalina monastery. An earthquake in 1650 destroyed the original church and monastery. The construction of the current building began the following year and was completed in four years.

The museum housed here opened in 1975 and is dedicated to colonial and religious art. It features a splendid collection of paintings from the Escuela Cusqueña, as well as an impressive Renaissance altarpiece and several massive 17th-century tapestries. The collection includes some of the greatest works of Amerindian art, a blend of indigenous and Spanish styles. Among these are four paintings of the Señor de los Temblores, or Lord of the Earthquakes. In Cusqueña art, Christ is often depicted with downward-facing eyes, symbolizing the low social status of Andean people, who were once forbidden from looking Spaniards in the eye.

 

Klasztor został zbudowany na ruinach inkaskiego Acllahuasi, czyli Domu Wybranych Kobiet. Był to klasztor dla inkaskich księżniczek oddających cześć słońcu. Najpiękniejsze szlachetnie urodzone kobiety imperium były tu izolowane i poświęcały się kultowi słońca, tkactwu oraz sztuce kulinarnej. Tkały szaty dla Inki, przygotowywały sanchu (chleb rytualny) i warzyły aqcha (świętą chichę). Kobiety te zachowywały dziewictwo i były odpowiedzialne za podtrzymywanie ognia Inti Raymi przez cały rok. Istniały dwie kategorie wybranych kobiet: Żony Słońca, które pozostawały tam na zawsze, oraz Żony Inki, które ostatecznie były przeznaczone do małżeństwa z ważnymi mężczyznami. Wszystkie były nadzorowane przez mamakunas – doświadczone kobiety odpowiedzialne za obowiązki domowe i ceremonie religijne. Żaden mężczyzna nie miał prawa ich oglądać – nawet sam Inka (z wyjątkiem Żon Inki na odpowiednim etapie). Tylko Coya – główna żona Inki – oraz jej córki miały do tego prawo. Zgodnie z prawem Inków, jeśli mężczyzna miał stosunki z jedną z wybranych kobiet (lub nawet tylko jej dotknął), był on skazywany na brutalną śmierć, a często karano również jego rodzinę. Sama Accla również traciła życie, nawet jeśli doszło do tego kontaktu wbrew jej woli – by usunąć hańbę dla Słońca, jaką mogło przynieść to wykroczenie.

Klasztor św. Katarzyny Sieneńskiej został otwarty w 1601 roku jako jeden z pierwszych klasztorów w mieście. Początkowo założony w Arequipie, szybko został przeniesiony do Cuzco. Klasztor symbolizował władzę religijną i ewangelizację w epoce kolonialnej. Po podboju obszaru Hiszpanie przejęli to miejsce i przekazali ziemię siostrom dominikankom. Trzęsienie ziemi w 1650 roku zniszczyło pierwotne zabudowania. Budowę obecnego obiektu rozpoczęto w następnym roku i ukończono ją w ciągu czterech lat.

Muzeum, które znajduje się na terenie klasztoru, zostało otwarte w 1975 roku i poświęcone jest sztuce kolonialnej i religijnej. Zawiera wspaniałą kolekcję obrazów ze Szkoły Cuzqueña, imponujący renesansowy ołtarz oraz kilka dużych gobelinów z XVII wieku. Kolekcja obejmuje niektóre z największych dzieł sztuki będącej połączeniem stylu rdzennego i hiszpańskiego. Wśród nich znajdują się cztery obrazy przedstawiające Señor de los Temblores – Pana Trzęsień Ziemi. W sztuce Cuzqueña Chrystus często ukazywany jest z oczami skierowanymi ku dołowi, co symbolizuje niski status społeczny ludności andyjskiej, która niegdyś miała zakaz patrzenia Hiszpanom w oczy.

The facade is built from Cusco volcanic stone, giving it a robust, solemn appearance. The main door’s simple design reflects the humility of the Order of Saint Catherine. The doorway is carved in stone, slightly arched, with a wooden gate open to welcome visitors.

Upon entering the convent, we step into a small courtyard surrounded by adobe walls from the colonial era. In the centre, there's a small fountain.

 

Fasada klasztoru jest wykonana z wulkanicznego kamienia z Cuzco, a prosty portal wejściowy odzwierciedla pokorę Zakonu św. Katarzyny. Kamienne, lekko zaokrąglone wejście z drewnianą bramą zaprasza zwiedzających do środka.

Po przejściu przez bramę trafiamy na mały dziedziniec otoczony kolonialnymi murami z cegły suszonej na słońcu. W centrum znajduje się też niewielka fontanna.

Inside the building, we find ourselves in a very dimly lit room, empty except for some panels with old photos and historical information. From there, we walk through even darker corridors into the inner cloisters. The photos in this blog entry are unfortunately affected by the low light conditions (tripods obviously not allowed), but the atmosphere was great.

Zaraz potem wchodzimy do bardzo ciemnego pomieszczenia, gdzie na ścianach znajdują się panele z archiwalnymi zdjęciami i informacjami o historii klasztoru. Dalej korytarze są jeszcze ciemniejsze i prowadzą nas do wewnętrznych krużganków. Niestety, zdjęcia wykonane w tym miejscu nie są najlepszej jakości ze względu na słabe oświetlenie (rzecz jasna statywy nie są dozwolone), ale nie można w życiu mieć wszystkiego. Albo atmosfera, albo dobre zdjęcia.

We pass the first depiction of the Señor de los Temblores (see my entry about the Cathedral for the explanation), then several other paintings, including portraits of St. Catherine of Alexandria and St. Gertrude, Death of a Virtuous Man, and a Sinner’s Death, as well as an old tapestries.

Przechodzimy obok pierwszego obrazu “Pana Trzęsień Ziemi” (więcej na ten temat we wpisie o katedrze), a potem mijamy inne dzieła, w tym portrety św. Katarzyny Aleksandryjskiej i św. Gertrudy,  Śmierć cnotliwego człowieka i śmierć grzesznika oraz stare gobeliny.

The most important part of the monastery is the church, with its cedar-wood altarpiece covered in gold leaf and its intricately carved pulpit, a masterpiece of 17th-century woodworking. The church also includes an extension housing a collection of relics, historical artefacts, paintings, and colonial-era furniture.

Najważniejszym miejscem w klasztorze jest kościół z ołtarzem z drewna cedrowego pokrytym złotem oraz misternie rzeźbioną amboną - prawdziwym arcydziełem XVII-wiecznego snycerstwa. W bocznej części kościoła znajduje się kolekcja relikwii, dzieł sztuki, obrazów i mebli z czasów kolonialnych.

After exploring the church, we step into a dimly lit room  opposite, where a life-size mannequin dressed as a nun lies in a coffin-like display. She wears a simple Dominican habit, hands folded on a crucifix, face pale and stilled by death. The scene is a memento mori, reminding visitors of the finality of life and the nun’s lifelong devotion.

Po zwiedzeniu kościoła przechodzimy do sali naprzeciwko,  gdzie w trumnie leży naturalnej wielkości figura zakonnicy - ubrana w skromny habit dominikański, z rękami złożonymi na krzyżu i bladą twarzą. To memento mori, przypominające o śmierci i życiu oddanym Bogu.

The next room we visit is the novitiate chapel, housed beneath a series of rounded arches with Baroque frescoes of Inca vegetation. Vaulted ceilings and walls are decorated with 17th-century frescoes showing scenes of monastic life, virtues, and holy figures. Life-size mannequins of nuns are seated in semi-circle around a central lying figure, representing a novice awaiting initiation.

Kolejna sala to kaplica nowicjatu, mieszcząca się pod serią zaokrąglonych łuków pokrytych barokowymi freskami przedstawiającymi andyjską roślinność. Sklepienie i ściany pokryte są XVII-wiecznymi malowidłami przedstawiającymi życie zakonne, alegorie cnót i postacie świętych. Są tutaj także manekiny zakonnic, siedzące w półkolu wokół centralnej postaci leżącej na podłodze - to nowicjuszka w trakcie symbolicznego obrzędu składania ślubów.

In the inner cloisters on the ground floor, we also came across a former workroom where nuns once practiced embroidery and sewing. The place also holds several paintings, liturgical garments, and a large, foldable chest displaying miniature three-dimensional religious and mythological scenes — from the Garden of Eden to a depiction of God in a flowing red cape. This chest was once used by traveling Catholic missionaries to help convert people in remote parts of Peru.

W wewnętrznych krużgankach na dolnym piętrze znajduje się również dawna pracownia, gdzie zakonnice zajmowały się haftem i szyciem. W krużgankach zobaczyć można także obrazy, szaty liturgiczne oraz duży składany kufer zawierający miniaturowe, trójwymiarowe sceny religijne i mitologiczne – od Ogrodu Eden po przedstawienie Boga w rozwianej czerwonej pelerynie. Skrzynia ta była niegdyś używana przez wędrownych misjonarzy katolickich do szerzenia wiary w odległych rejonach Peru.