art

Belgravia in Bloom 2025

It is that time of year again! So, we are off to see “London in bloom”. The theme of the Belgravia festivl this year is “Through the Seasons.” We kicked things off with a breakfast treat, but I will save that for a separate entry.

In my head, Belgravia in Bloom always starts at Peggy Porschen, and this year they are as whimsical as ever. Even from afar, you can see a beautifully lush archway featuring dense clusters of pink, cream, and deep magenta blooms. Their take on this year's theme was inspired by Shakespeare’s A Midsummer Night’s Dream.

 

To znowu czas festiwalu „London in bloom” Tematem przewodnim tegorocznego festiwalu w Belgravii jest „“Through the Seasons”(„Przez pory roku”). Dzień zaczęliśmy od śniadaniowych pyszności, ale o tym opowiem w osobnym wpisie.

W mojej głowie spacer po Belgravia in Bloom zawsze zaczyna się od Peggy Porschen i w tym roku cukiernia jest tak samo bajkowa jak zawsze. Już z daleka wzrok przyciąga jej fasada w pastelowym różu ozdobiona girlandami utkanymi z różowych, kremowych i amarantowych kwiatów. Ich tegoroczna interpretacja tematu została zainspirowana Szekspirem i jego Snem nocy letniej.

The TomTom Coffee House, which sits just opposite Peggy, opted for what I can only call "aggressive pastels." Lush bunches of blue, yellow, pink, and red flowers arch around the main entrance, playfully adorned with little owls, pumpkins, butterflies, and bees.

On the opposite side, the Lime Tree Hotel is also beautifully decorated with a half-arch made of rustic tree branches and colourful flowers.

Eccleston Yards is relatively modest this year, adorned only with a few oversized flowers and some flowery armchairs including an interactive floral swing chair.

 

TomTom Coffee House, który znajduje się naprzeciwko Peggy, postawił w tym roku na agresywne pastele. Nad głównym wejściem pyszni się obfita girlanda niebieskich, żółtych, różowych i czerwonych kwiatów, ozdobiona dodatkowo figurkami małych sówek, dyń, motyli i pszczół.

Hotel Lime Tree również wygląda zacnie  - jego wejście zdobi asymetryczny półłuk wykonany z gałęzi i kolorowych kwiatów.

Dziedziniec Eccleston Yards jest w tym roku stosunkowo skromny. Udekorowano go kilkoma wielkimi kwiatami i kwiecistymi fotelami (w tym dużą huśtawką).

But it is in front of the Parson’s Nose butchers where we find the "Crowned by Nature" installation by Neill Strain Floral Couture: a massive, three-dimensional, larger-than-life sculpted head of Mother Nature. The face and facial features are meticulously crafted using tightly packed green moss, live plants, and textured grasses to create incredibly realistic shadows, depth, and contours. Her cascading hair and crown are woven from a massive gradient of seasonal flowers.

Za to tuż przed rzeźnikiem Parson’s Nose trafiamy na instalację „Crowned by Nature” autorstwa Neill Strain/Floral Couture. To ogromna, trójwymiarowa twarz Matki Natury. Rysy twarzy zostały pieczołowicie wyprofilowane z gęstego, zielonego mchu, żywych roślin i ozdobnych traw, co tworzy niesamowicie realistyczne cienie, głębię i fakturę. Jej kaskadowe włosy i korona zrobione są z sezonowych kwiatów.

A vibrant floral arch curves over the Pepa London entrance; colour-wise, it is easily one of my favorite compositions on the trail.

Meanwhile, in front of Papouelli, there is a large, sunflower-themed installation featuring children's mannequins playing among the blooms. For some reason, it feels just a tad spooky to me!

Nad wejściem do Pepa London zwisają piękne girlandy kwiatów - pod względem doboru kolorów to jedna z moich ulubionych kompozycji na całej trasie.

Kawałek dalej, przed Papouelli, stoi duża instalacja z motywem słoneczników, w których bawią się dziecięce manekiny. Trochę mi one przypominają jakieś ufo-ki i z jakichś powodów ta instalacja trąci wg mnie nutką horroru.

The Moyses Stevens flower shop naturally boasts a stunning floral arch at its entrance, and several other boutiques nearby are surrounded by beautiful displays - we especially liked Beulah and Walden Chymist.

Les Senteurs perfumery also stands out with a whimsical white teapot pouring a colourful, floral brew right into a white teacup.

Kwiaciarnia Moyses’a Stevens’a oczywiście również przygotowała imponujący kwiatowy łuk przy wejściu, a kilka sąsiednich sklepów nie ustępuje jej kroku - nam najbardziej wpadły w oko dekoracje u Beulah oraz w Walden Chymist.

Perfumeria Les Senteurs też wyróżnia się z tłumu pomysłowym, białym imbrykiem, z którego do filiżanki „wylewa się” barwny, kwiatowy napar.

 The main showcase by Moyses Stevens, however, is "The Butterfly Calendar" on Elizabeth Street.

Główną atrakcją przygotowaną  przez Moyses’a Stevens’a jest jednak projekt „The Butterfly Calendar” (Kalendarz  Motyli) na Elizabeth Street.

We then headed towards Chelsea, resting for a brief moment in the Horatio’s Garden and admiring some of the most beautifully adorned shop windows along the way.

Na koniec ruszamy w kierunku Chelsea, zatrzymując się na krótką chwilę wytchnienia w Horatio’s Garden i podziwiając po drodze jedne z najpiękniej zaaranżowanych witryn sklepowych.

Oh, and I spotted a gorgeous watering can shaped like a white cat! Sadly, it was a bit too expensive to justify the purchase. At least I took a picture.

Aha, wpadła mi w oko cudna konewka/czajniczek w kształcie białego kota! Niestety cena  zwalalała z nóg i nie mogłam usprawiedliwić tego zakupu. Ale przynajmniej zrobiłam jej zdjęcie.

Museo de Arte Religioso del Arzobispado

A light rain begins to fall, but fortunately the museum is only a short walk away, just a block from the Plaza de Armas. It is housed in a large colonial mansion built on the foundations of the palace of Hathun Rumiyoq, once home to the sixth Inca ruler, Inca Roca, and later used as the residence of the Archbishop of Cusco.

The building preserves sections of original Inca walls around its perimeter, while its colonial inner courtyard features stone arches, decorative tiles, and a central fountain.

 

Zaczyna lekko padać, ale na szczęście muzeum znajduje się zaledwie przecznicę od Plaza de Armas, więc droga nie jest długa. Muzeum to (typowo dla Cusco) mieści się w okazałej kolonialnej rezydencji wzniesionej na fundamentach pałacu Hathun Rumiyoq, który należał niegdyś do szóstego władcy Inków, Inki Roki. W późniejszych czasach budynek pełnił funkcję rezydencji arcybiskupa Cusco.

Do dziś zachowały się fragmenty oryginalnych inkaskich murów otaczających posiadłość. Wewnątrz znajduje się kolonialny dziedziniec z kamiennymi arkadami, ozdobnymi płytkami i centralnie położoną fontanną.

Inside, the rooms display canvases, sculptures, altarpieces, colonial furniture, liturgical ornaments, and other examples of viceregal religious art. There is also a collection of paintings from the Cusco School, including works by Diego Quispe Tito.

Photography is permitted only in the courtyard, not inside the exhibition rooms, so all of our photos were taken from the outside.

 

W salach muzealnych można zobaczyć obrazy, rzeźby, ołtarze, meble kolonialne, szaty liturgiczne oraz inne przykłady sztuki religijnej z okresu wicekrólestwa. Szczególnie interesująca jest kolekcja dzieł szkoły cuskeńskiej, w tym obrazy Diego Quispe Tito.

Fotografowanie dozwolone jest jedynie na dziedzińcu, dlatego większość naszych zdjęć powstała na zewnątrz lub przez otwarte przejścia.

At one point, we also wandered into a garden at the back of the property. We suspect it may not have been intended for visitors, but the signage was rather unclear and we ended up there by honest mistake. No regrets, though - the garden looked beautiful in the fading light, and we were even treated to a distant rainbow.

W pewnym momencie trafiliśmy również do ogrodu znajdującego się z tyłu budynku. Jesteśmy teraz prawie pewni, że ta część nie była przeznaczona dla zwiedzających, ale oznakowanie nie było dobrze widoczne i dopiero przy wyjściu zauważyliśmy, że chyba nie była to trasa zwiedzania. Nie żałujemy jednak tej pomyłki. Ogród prezentował się pięknie w świetle zachodzącego słońca, a nad górami po drugiej stronie doliny pojawiła się nawet na chwilę tęcza.

By the time we finish our visit, the sun has already set. The stones of the narrow Hathun Rumiyoq street, still wet from the earlier rain, reflect the warm golden glow of the surrounding lights, creating a particularly atmospheric scene.

As for dinner, our destination is only a few steps away.

 

Gdy kończymy zwiedzanie, słońce jest już schowane za horyzontem. Mokre po deszczu kamienie wąskiej uliczki Hathun Rumiyoq odbijają ciepłe, złote światło okolicznych latarni, tworząc wyjątkowo nastrojowy widok.

A kolacja? Nie musimy iść daleko – nasza restauracja znajduje się dosłownie kilka kroków stąd.

Manos de la Comunidad part 2

At Manos de la Comunidad, we met artisans sitting on the ground, weaving on traditional floor looms, working slowly and with remarkable skill. As the textile grows, they use smooth tools made from animal bone or wood to press each line of yarn firmly into place, strengthening the fabric. These simple, handmade tools show how Andean weaving relies on natural materials and techniques passed down through generations.

Podczas wizyty w Manos de la Comunidad spotkaliśmy rzemieślników, którzy siedzieli na ziemi i tkali na tradycyjnych krosnach podłogowych. Powoli przekładali włókna, używając gładkich narzędzi z kości zwierzęcych lub drewna, żeby dobrze je docisnąć i wzmocnić materiał. Te proste, ręcznie wykonane narzędzia pokazują, że andyjskie tkactwo opiera się na naturalnych materiałach i tradycyjnych technikach przekazywanych z pokolenia na pokolenie.

In the Andean highlands of Peru, alpaca and llama wool is transformed into beautiful textiles through a careful, time-honoured process. Alpaca wool is prized for its softness, warmth, hypoallergenic qualities, and luxurious feel - especially baby alpaca taken from the first shearing. Llama wool is coarser and stronger, making it ideal for more durable and utilitarian textiles like bags, rugs, and heavier garments. Both fibres have been central to Andean textile traditions for thousands of years; weaving and spinning techniques carry deep cultural meaning and often reflect stories, symbols, and community identity.

The process begins with shearing the animals, done gently to collect their warm, valuable fibre. The wool is then washed using natural soaps or local plants, removing dirt while protecting the softness of the fibres. Traditional weaving often uses natural dyes - deep reds from cochineal insects, yellows from local flowers, and blues from plant sources such as indigo - giving textiles their beautiful colours. During our visit, it was demonstrated to us how cochineal produces different shades depending on minerals added, like lime juice, limestone, or ash, ranging from deep crimson through bright scarlet to purple and pink.

 

W peruwiańskich Andach wełna alpaki i lamy zamienia się w piękne tekstylia dzięki starannemu, tradycyjnemu procesowi. Wełna alpaki ceniona jest za miękkość, ciepło i delikatność, zwłaszcza wełna z pierwszego strzyżenia młodych alpak. Wełna lamy jest grubsza i mocniejsza, więc nadaje się do bardziej wytrzymałych rzeczy, jak torby, dywany czy cięższe ubrania. Oba rodzaje włókien od wieków są podstawą andyjskiego tkactwa, a techniki przędzenia i tkania niosą znaczenie kulturowe, opowiadając historie i pokazując tożsamość lokalnej społeczności.

Proces zaczyna się od delikatnego strzyżenia zwierząt. Potem wełnę myje się przy użyciu naturalnych mydeł lub roślin, żeby oczyścić ją z zabrudzeń, nie niszcząc miękkości. Tradycyjne tkanie wykorzystuje też naturalne barwniki - głębokie czerwienie z owadów koszenili, żółcie z lokalnych kwiatów i błękity z roślin, jak indygo. Podczas naszej wizyty pokazano nam, jak koszenila zmienia odcienie w zależności od dodatków, takich jak sok z limonki, wapień czy popiół - od intensywnej czerwieni, przez jasną szkarłatną, aż po purpurę i róż.

 

With the dyed fibres ready, the next step is to transform the wool into yarn that can be woven. First, the clean wool is spun by hand into yarn, often using simple spindles. Once spun, the yarn is dyed with natural pigments, creating rich, lasting colours before any weaving begins. Finally, the dyed yarn is woven on backstrap or floor looms, traditional tools that allow artisans to create detailed patterns filled with cultural meaning.

Colours are carefully combined with meaningful motifs that tell stories of daily life and belief. Patterns often represent mountains, symbolising strength and protection, animals like llamas and condors that reflect survival and spirituality, and rivers that stand for life and movement. Many designs also show farming cycles, honouring the rhythm of planting and harvest, while spiritual symbols pay respect to Pachamama (Mother Earth), expressing gratitude for nature and balance in the world.

Kiedy włókna są gotowe, przędzie się zazwyczaj przy użyciu prostych wrzecion. Następnie przędza jest barwiona naturalnymi pigmentami, tworząc trwałe kolory, zanim przystępuje się do tkania. Na końcu przędzę tka się na krosnach pasażowych lub podłogowych, dzięki którym powstają wzory pełne znaczenia kulturowego.

Kolory łączy się z motywami opowiadającymi historie codziennego życia i wierzeń. Wzory często przedstawiają góry symbolizujące siłę i ochronę, zwierzęta, jak lamy i kondory, odzwierciedlające przetrwanie i duchowość, oraz rzeki, które oznaczają życie i przepływ. Wiele wzorów pokazuje też cykle rolnicze, oddając hołd rytmowi siewu i zbiorów, a symbole duchowe wyrażają szacunek dla Pachamamy, Matki Ziemi.

The on-site shop sells a variety of authentic, handcrafted wool products - from garments like ponchos, sweaters, and gloves to smaller souvenirs - often made locally by community artisans. We ended up buying beautiful and reasonably priced baby alpaca jumpers and hats.

Na miejscu jest też sklep, w którym można kupić autentyczne wyroby rękodzielnicze – od ubrań, jak poncza, swetry i rękawice, po drobne pamiątki – często robione przez lokalnych rzemieślników. My wróciliśmy z pięknymi sweterkami i czapkami z wełny młodych alpak.

Finally, we also saw guinea pigs. Cuy have been an important food source since pre-Inca times. They are well suited to highland life because they require little space, reproduce quickly, and can be fed kitchen scraps and local plants. In rural communities, families often raise them at home rather than on large farms. Beyond nutrition, cuy also have cultural significance. They are commonly prepared for special occasions, festivals, and celebrations, and in some traditions they are associated with health and ritual practices.

 

Na koniec zobaczyliśmy też świnki morskie. Cuy od czasów preinkaskich były ważnym źródłem pożywienia. Nadają się do hodowli w Andach, bo potrzebują mało miejsca, szybko się rozmnażają i można je karmić resztkami kuchennymi oraz lokalnymi roślinami. W wielu rodzinach hoduje się je w domu, a nie na dużych farmach. Poza wartością odżywczą mają też znaczenie kulturowe - przygotowuje się je na specjalne okazje, podczas festiwali i świąt.

Mantay Modern Art Gallery

On the way to our hotel we spotted a gallery and figured we would pop in. It turned out to be the Mantay Modern Art Gallery, and little did I know during this visit that it was inside the Palacio del Inka, where we will stay during the last days of this trip. The Mantay gallery is focused on showcasing major contemporary Peruvian artists.

They currently have an exhibition called “Mitológica” by Luis “Mamanka” Sifuentes, which runs from January through April 2025. It includes diverse pieces in various materials (bronze patinated, alabaster, etc.), exploring themes like love, fear, desarraigo (rootlessness), desire, and the animalistic side of things.

W drodze do naszego hotelu zauważyliśmy galerię sztuki i postanowiliśmy zajrzeć do środka. Okazało się, że to Galeria Sztuki Współczesnej Mantay, i nie wiedziałam wtedy jeszcze, że znajduje się ona w Palacio del Inka – hotelu, który mamy zabukowany na ostatnie dni tej podróży. Galeria Mantay skupia się na prezentowaniu współczesnych peruwiańskich artystów.

Obecnie znajduje się tam wystawa zatytułowana „Mitológica” autorstwa Luisa „Mamanki” Sifuentesa, która trwa od stycznia do kwietnia 2025 roku. Zgromadzone prace wykonane są z różnych materiałów (brąz patynowany, alabaster, itd.) i poruszają tematy takie jak miłość, strach, desarraigo (oderwanie od korzeni), pragnienia, czy zwierzęca natura człowieka

The place also has a boutique gallery shop which supports a social project – the Mantay shelter for teenage mothers and their children. Some of the work sold is made in workshops of the shelter, and the proceeds go towards that project.

I treated myself to a pair of silver earrings in the shop 😊

Na miejscu znajduje się również  sklep, który wspiera projekt społeczny – schronisko Mantay dla nastoletnich matek i ich dzieci. Część przedmiotów dostępnych w sprzedaży powstaje w warsztatach tego schroniska, a dochód ze sprzedaży jest przeznaczony na jego działalność.

Kupiłam sobie tam zatem srebrne kolczyki 😊

Museo Histórico Regional

Museo Histórico Regional, also known as Casa Garcilaso, is located near the Plaza de Armas, tucked into a colonial building that used to be the home of the half-Inka, half-Spanish Garcilaso de la Vega — a mestizo writer who became one of the first to write about the Inca world from both Spanish and indigenous perspectives. He wrote several books throughout his lifetime, including a history of Peru that told a story and truth much different from that of the Spanish conquistadors.

From the outside, the building looks like a classic colonial house: cream walls, wooden balconies, and a tiled roof.

 

Museo Histórico Regional, znane też jako Casa Garcilaso, znajduje się niedaleko Plaza de Armas, ukryte w kolonialnym budynku, który kiedyś był domem Garcilaso de la Vega — pisarza o mieszanym pochodzeniu inkaskim i hiszpańskim. Był jednym z pierwszych, którzy opisywali świat Inków zarówno z perspektywy Hiszpanów, jak i rdzennych mieszkańców. W ciągu życia napisał kilka książek, w tym historię Peru, która przedstawiała zupełnie inne spojrzenie niż hiszpańscy konkwistadorzy.

Z zewnątrz budynek wygląda jak typowy kolonialny dom: kremowe ściany, drewniane balkony i dach pokryty dachówką.

Once we stepped in, we could see the Inca stonework at the base of the walls (not unusual in the Cusco area). The rest is a classical Andean colonial courtyard: rectangular in shape, with arched stone arcades on the ground level and wooden balconies wrapping around the upper floor. The whitewashed walls and terracotta tiles complete the look. That mix of Spanish and Inca architecture kind of sets the tone for the whole museum.

Po wejściu od razu zauważyliśmy inkaskie kamienne mury u podstawy ścian (co jest nie jest w Cusco rzadko spotykane). Poza tym to klasyczny andyjski kolonialny dziedziniec: prostokątny, z kamiennymi arkadami na parterze i drewnianymi balkonami na piętrze. Białe tynki i czerwone dachówki dopełniają całości. To połączenie architektury hiszpańskiej i inkaskiej dobrze oddaje charakter całego muzeum.

The ground floor of the museum focuses on Cusco’s early history, starting thousands of years before the Incas. There are six rooms on this level, each with a specific theme. The first room has fossils and bones from prehistoric animals — mastodons, giant sloths, and glyptodons that once lived in the area.

Parter poświęcony jest wczesnej historii Cusco, sięgającej tysiące lat przed Inkami. Znajduje się tam sześć sal, każda o innej tematyce. W pierwszej zobaczyliśmy skamieniałości i kości prehistorycznych zwierząt — mastodontów, olbrzymich leniwców i gliptodonów, które kiedyś zamieszkiwały te tereny

Next is a room about the first people in the Andes. There are tools, stone knives, and fragments of cave art from sites around Cusco.

 

Kolejna sala opowiada o pierwszych ludziach w Andach. Prezentowane są tu narzędzia, kamienne noże oraz fragmenty sztuki naskalnej znalezione w okolicy Cusco.

Then regional societies that existed before the Incas - the Marcavalle, Chanapata, and Qotakalli cultures - are covered. We saw ceramics, burial urns, and household tools. The display shows how these smaller societies helped lay the foundations for the Inca state.

Potem muzeum pokazuje regionalne kultury sprzed Inków - Marcavalle, Chanapata i Qotakalli. Można tam zobaczyć ceramikę, urny grobowe i przedmioty codziennego użytku. Wystawa tłumaczy, jak te mniejsze społeczeństwa pomogły stworzyć fundamenty państwa inkaskiego.

After this, the focus shifts to Inca spirituality. There are carved stones used in rituals - objects that represent mountains (apus), ancestors (mallquis), and natural elements like water or the sun. It gives a good sense of how the Incas viewed the world and their place in it. Subsequently, Inca pottery is depicted - from daily-use items to ceremonial vessels. I saw lots of aríbalos (those large, pointed jars), drinking cups called keros, and bowls painted with geometric patterns and animal figures. Each piece had its own style depending on the region it came from.

Następna sala poświęcona jest duchowości Inków. Prezentowane są wyryte kamienie używane w rytuałach - przedmioty symbolizujące góry (apus), przodków (mallquis) i naturalne elementy, takie jak woda czy słońce. Daje to dobre wyobrażenie o tym, jak Inkowie postrzegali świat i swoje w nim miejsce. Potem można zobaczyć inkaską ceramikę, od naczyń codziennego użytku po te ceremonialne. Widzieliśmy dużo aríbalos (dużych, stożkowatych dzbanów), kubków do picia zwanych keros oraz misek zdobionych geometrycznymi wzorami i zwierzęcymi motywami. Każdy egzemplarz miał swój styl, zależny od regionu, z którego pochodził.

The last room on the ground floor shows how the Incas used gold, silver, and copper not just for jewellery and religious offerings, but also for tools and personal items. There are some gold and silver llama statuettes and mini figurines from Sacsayhuaman. The craftsmanship is quite impressive considering they didn’t use iron or advanced smelting methods.

Ostatnia sala na parterze pokazuje, jak Inkowie wykorzystywali złoto, srebro i miedź - nie tylko do biżuterii i ofiar religijnych, ale też do narzędzi i przedmiotów codziennego użytku. Można tam zobaczyć złote i srebrne figurki lam oraz inne miniaturowe rzeźby z Sacsayhuamán. Wyroby te robią duże wrażenie, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że ich twórcy nie umieli jeszcze korzystać z żelaza ani zaawansowanych metod hutniczych.

Heading upstairs, the museum shifts focus to the Spanish conquest and colonial period. These rooms are more about religion, art, resistance, and daily life after the Spanish arrived. The first room talks about religious overlap. It explains how Spanish missionaries repurposed native gods to fit Christian figures. For example, the Inca thunder god Illapa was often rebranded as Santiago Matamoros, shown riding a horse and defeating enemies. The artwork here shows how confusing and complex this cultural shift must have been.

Na piętrze muzeum zmienia tematykę na okres hiszpańskiego podboju i kolonizacji. Wystawy bardziej skupiają się na religii, sztuce, oporze i codziennym życiu po przybyciu Hiszpanów. Pierwsza z nich omawia nakładanie się wierzeń - wyjaśnia, jak hiszpańscy misjonarze próbowali przekształcić rodzimych bogów w postacie chrześcijańskie. Na przykład inkański bóg burzy Illapa często był przedstawiany jako Santiago Matamoros, rycerz na koniu pokonujący wrogów.

There is also a representation of the Cusco School of Art, a local painting tradition that blended Spanish styles with Andean influences. The artists were trained by Europeans but added their own touches — gold backgrounds, local plants, and of course also llamas in scenes from the Bible. Some works were copies of Italian paintings, but others had a totally unique vibe. Religious art was used as a major method for teaching and evangelising in the so-called “New World,” and the Cuzco School was a hub for this type of learning and art production. (Side note: ‘Cuzco’ with a ‘z’ is how the Spaniards spelled the city’s name).

Można też zobaczyć dzieła Szkoły Cuzco - lokalnej tradycji malarskiej, która łączyła hiszpańskie style z andyjskimi wpływami. Artyści byli szkoleni przez Europejczyków, ale dodawali własne elementy - złote tła, rodzime rośliny, a nawet lamy w scenach biblijnych. Niektóre prace to kopie włoskich obrazów, inne mają zupełnie unikalny charakter. Sztuka religijna była ważnym narzędziem nauczania i ewangelizacji w tzw. „Nowym Świecie”, a szkoła w Cuzco była centrum tej działalności. (Mała uwaga: „Cuzco” z „z” to hiszpańska pisownia nazwy miasta).

Period furniture is also featured, including a room devoted to the work of de la Vega. There is a life-sized sculpture of Garcilaso, plus early editions of his books. He was born in that very house in 1539, the son of an Inca princess and a Spanish conquistador.

W muzeum znajduje się także pokój z meblami z epoki oraz sala poświęcona de la Vedze. Jest tam rzeźba wielkości naturalnej przedstawiająca Garcilaso oraz pierwsze wydania jego książek. Urodził się właśnie w tym domu w 1539 roku jako syn inkaskiej księżniczki i hiszpańskiego konkwistadora.

Finally, one of the rooms focuses on Túpac Amaru II, the leader of a massive indigenous rebellion in 1780, his capture, trial, and eventual execution in Cusco’s Plaza de Armas.

 

Na koniec jedna z sal opowiada o Túpacu Amaru II  (przywódcy powstania w 1780 roku), jego schwytaniu, procesie i ostatecznej egzekucji na Plaza de Armas w Cusco.