interior

Sensoji Temple first visit part 1

Just minutes from Asakusa Station and always full of tourists, worshippers, and shoppers, Asakusa’s venerable Sensoji Temple is one of Tokyo’s major draws. It’s the oldest Buddhist temple in the capital, and its five-story pagoda, trails of incense, and vast sweeping eaves take you back to a Tokyo of centuries past. The temple is dedicated to Kannon Bosatsu, the bodhisattva of compassion.

The main hall of Sensoji has been destroyed and rebuilt many times over its 1,400-year history, due to fires and natural disasters. After it was reconstructed in 1649, it managed to survive nearly 300 years—until March 10th, 1945, when it was completely destroyed during the firebombing of Tokyo. Rebuilding it after the war became a powerful symbol of Tokyo’s rebirth.


Zaledwie kilka minut od stacji Asakusa, świątynia Sensoji zawsze tętni życiem – pielgrzymi, turyści i mieszkańcy Tokio tworzą tu nieprzerwany strumień ludzi. Sensoji, najstarszy buddyjski kompleks świątynny w Tokio poświęcony jest Kannon Bosatsu, bodhisattwie współczucia. Pięciopiętrowa pagoda, unoszący się zapach kadzideł i szerokie dachy zdają się zabierać odwiedzających w podróż w czasie.

Na przestrzeni 1400 lat świątynię wielokrotnie niszczyły pożary i trzęsienia ziemi. Od czasu odbudowy w 1649 roku główny budynek wytrwał prawie trzy wieki. Jednak 10 marca 1945 roku Sensoji spłonęła podczas nalotów na Tokio. Jej powojenna odbudowa stała się symbolem odrodzenia miasta.

As the story goes, around 628 CE, two fishermen—Hinokuma Hamanari and Takenari—pulled a small golden statue of Kannon from the Sumida River. They kept returning it to the water, but it always found its way back into their nets. Their village chief, Hajino Nakamoto, recognised its holiness and turned his home into a shrine for the statue. By 645 CE, that shrine had grown into what we now know as Sensoji—Tokyo’s oldest temple.

Another legend says that three days after the statue appeared, a golden dragon descended from the sky. Because of this, Sensoji is also known as Kinryūzan, or “Golden Dragon Mountain.” A special Golden Dragon Dance (Kinryū-no-Mai) is held each year on March 18th to commemorate this event.

Sensoji and the district around it are so closely tied that they even share the same kanji: 浅草, meaning “shallow grass.” “Sensō” is the Chinese-style reading, and “Asakusa” is the Japanese-style. When the temple was founded, this area was just a wild grassland, but thanks to the temple, Asakusa grew into a bustling center for pilgrimage and trade.


W 628 r. n.e. rybacy Hinokuma Hamanari i Takenari wyciągnęli ze Sumidy złotą figurę Kannon. Za każdym razem, gdy odrzucali ją z powrotem do rzeki, pojawiała się znów w ich sieciach. Szef ich wioski, Hajino Nakamoto rozpoznal figurę jako świętą i zbudował jej kaplicę w swoim domu – a w 645 roku ten skromny ołtarz przekształcił się w Sensoji.

Trzy dni później, według innej legendy, z nieba spadł złoty smok. Od tamtej pory świątynia bywa też nazywana Kinryūzan, czyli „Górą Złotego Smoka”. Coroczny taniec Kinryū-no-Mai, obchodzony 18 marca, upamiętnia to niezwykłe wydarzenie.

Nazwy Asakusa i Sensoji zapisuje się tymi samymi chińskimi znakami 浅草 – oznaczającymi „płytką trawę”. „Senso” to chińska wymowa, „Asakusa” to wersja japońska. Kiedy świątynia powstała, były tu tylko dzikie łąki. Dziś to tętniące centrum pielgrzymek i handlu – wszystko dzięki Sensoji.

The outermost gate of Sensoji, and easily one of Tokyo’s most photographed landmarks, is Kaminarimon. Originally built in 942 CE by military commander Taira no Kinmasa, it was later moved to its current location. Reconstructed multiple times after fires, the current version dates from 1960.

The gate’s main attraction is a magnificent huge red paper lantern, made by a Kyoto craftsman. It reads “雷門” (Kaminarimon) meaning “Thunder Gate.” The lantern stands 3.9 meters tall, 3.3 meters wide, and weighs around 700 kg. It is replaced every ten years. The intricate dragon-shaped engraving is adorning its base.

On either side of the gate stand two gods: Raijin, god of thunder (left), and Fūjin, god of wind (right) – this explains the name of the gate. They are benevolent guardians who protect the temple from storm, flood and fire. After passing through the gate, you can also see two more statues—Tenryu and Kinryu—mythical dragon gods.

 


Zewnętrzna brama Sensoji – Kaminarimon – to jeden z najczęściej fotografowanych symboli Tokio. Pierwotnie została zbudowana w 942, a potem przeniesiona w obecne miejsce. Kilkakrotnie odbudowywana po pożarach, dzisiejsza wersja bramy pochodzi z 1960 roku.

W jej centrum wisi ogromna czerwona papierowa latarnia wykonana przez rzemieślnika z Kioto. Napis „雷門” (Kaminarimon) oznacza „Bramę Piorunów”. Latarnia ma 3,9 m wysokości, 3,3 m szerokości i waży ok. 700 kg. Wymieniana jest ona co 10 lat. Na jej spodzie znajduje się precyzyjnie wyrzeźbiony smok.

Po obu stronach latarni stoją bogowie Raijin (bog piorunow, z lewej) i Fūjin (bóg wiatru, z prawej), co wyjaśnia nazwę bramy. To opiekuńcze bóstwa chroniące świątynię przed pożarem, powodzią i burzami. Po przejściu przez bramę można też zobaczyć po drigej stronie rzeźby dóch smoczych bóstw – Tenryu i Kinryu.

Looking to the opposite direction from the gate you can spot the Asakusa Tourist Center—which we plan to visit next time.


Patrząc z bramy w kierunku przeciwnym do świątyni, widać Centrum Turystyczne Asakusa – planujemy je odwiedzić przy innej okazji.

The Kaminarimon gate opens onto Nakamise-dōri, one of Japan’s oldest shopping streets. It dates back to the late 1600s and was originally created to serve visiting pilgrims. It runs for about 250 meters straight toward the temple.

About 90 small shops line both sides of the street, selling souvenirs, handmade crafts, sweets, and traditional snacks. We arrived early, before the stalls opened, so we could see the beautifully painted shutters and enjoy the quiet before the crowds arrived.



Brama Kaminarimon prowadzi prosto na Nakamise-dōri – jedną z najstarszych ulic handlowych w Japonii. Powstała pod koniec XVII wieku, by obsługiwać pielgrzymów odwiedzających świątynię. Ma około 250 metrów długości i prowadzi prosto do głównej sali.

Po obu stronach ulicy znajduje się około 90 niewielkich sklepików z pamiątkami, rękodziełem, słodyczami i lokalnymi przekąskami. Dotarliśmy tu dzisiaj wcześnie rano, zanim stragany się otworzyły, aby zobaczyć malowidła na zamkniętych roletach i obejrzeć świątynię przed napływem turystów.

At the end of Nakamise-dōri stands the massive Hōzōmon gate, originally built in 942 and rebuilt in reinforced concrete in 1964. It’s the inner gate into the temple and stands 22.7 meters tall. It’s a two-story structure.

On the ground level are two massive Nio (the guardian deities of the Buddha) statues (each 5.45 m tall), three lanterns, and two giant straw sandals that weigh 400 kg each. These sandals are offerings from Maruyama City, to symbolically protect the temple from evil. They are made every ten years and it takes 800 people 18 months to weave them. The largest and most prominent lantern is a red chochin that hangs under the centre of the gate's opening. With a height of 3.75 m, a diameter of 2.7 m and a weight of 400 kg, the main lantern displays the name of the town Kobunachō because this is the name of the Tokyo district that donated the lantern in 2014.  On either side of the chōchin hangs two 2.75 metre-tall copper toro lanterns weighing approximately 1000 kg each.

The upper level stores valuable temple relics, safe from fire thanks to the concrete structure.

 

Na drugim końcu Nakamise-dōri znajduje się potężna (22.7 m wysokości) brama Hōzōmon, pierwotnie wzniesiona w 942 roku i odbudowana z betonu w 1964. Jest to główna wewnętrzna brama prowadząca do świątyni.

Brama jest konstrukcją dwupoziomową. Na parterze znajdują się dwie ogromne rzeźby Nio – strażników Buddy (każda figura ma 5,45 wyskości), trzy lampiony oraz dwa gigantyczne słomiane sandały dla Nio, ważące po 400 kg każdy. Sandały te to dar od miasta Maruyama, który ma symbolicznie ochraniać świątynię od złego. Są one wymienianie co 10 lat a ich przygotowywanie zajmuje 800 osobom 18 miesięcy. Największy i najbardziej widoczny lampion to czerwony chōchin, który wisi pośrodku. Ma on 3,75 metra wysokości, 2,7 metra średnicy i waży 400 kg. Na latarni widnieje nazwa miasta Kobunachō – to nazwa tokijskiej dzielnicy, która podarowała ją świątyni w 2014 roku. Po obu stronach chōchina wiszą dwie miedziane latarnie typu tōrō, każda o wysokości 2,75 metra i wadze około 1000 kg.

Na górnym poziomie przechowywane są cenne relikwie świątynne – bezpieczne dzięki ognioodpornej konstrukcji.

After passing through Hōzōmon, visitors enter the heart of the temple grounds. Directly ahead stands the Main Hall, with the five-storied pagoda off to the left.

Many people stop first at the purification fountain, or chozuya, where they wash their hands and rinse their mouths—a symbolic act of cleansing before approaching the sacred. It’s not mandatory, but many still follow this ritual.

The Main Hall is also called Hondō, or Kannon-dō, as it houses the statue of Kannon—the Goddess of Mercy. But you won’t see her. The statue has been kept hidden from public view since the 7th century, said to be so sacred that revealing it brings misfortune.

Visitors offer prayers by tossing a coin, bowing, clapping twice, and bowing again. Some also light incense at the jokoro (incense burner), waving the smoke toward themselves for good health and blessings.


Po przejściu przez Hōzōmon wchodzimy do serca kompleksu świątynnego. Na wprost znajduje się główny budynek świątyni, a po lewej stronie – pięciopiętrowa pagoda.

Większość odwiedzających zatrzymuje się najpierw przy fontannie oczyszczania, zwanej chozuya, by obmyć dłonie i przepłukać usta – symboliczne oczyszczenie przed podejściem do świętego miejsca. Choć nie jest to obowiązkowe, wiele osób wciąż kultywuje ten rytuał.


Główna Sala to inaczej Hondō albo Kannon-dō, ponieważ mieści ona posąg bogini Kannon – bogini miłosierdzia. Ale tego posągu nie zobaczymy. Jest on ukryty przed światem od VII wieku – mówi się, że jest tak święty, iż jego ujawnienie przynosi nieszczęścia i pecha.

Odwiedzający modlą się, wrzucając monetę, kłaniając się, dwukrotnie klaszcząc i znowu się kłaniając. Wielu zapala też kadzidła w jokoro (kadzielnicy), wachlując dym w swoją stronę, co ma przynieść zdrowie i błogosławieństwo.

Dar Si Said Museum

Nestled in the heart of Marrakech, the Dar Si Said Museum, also known as the National Museum of Weaving and Carpets, is housed in a stunning palace that exemplifies Moroccan architectural beauty. Originally built in the mid-19th century for Si Said B. Moussa, brother of the grand vizier Bou Ahmed, the palace serves as an immersive gateway into traditional Moroccan crafts and design. This architectural gem, featuring intricate woodwork, stunning zellij tilework, and expansive Andalusian-style gardens, was transformed into a museum in the early 20th century by the Moroccan Ministry of Culture to preserve the vast wealth of Moroccan artisan craftsmanship. Officially opened to the public in 1932, the museum focuses on the rich history and social significance of various forms of Moroccan carpet-making, alongside traditional arts and crafts such as wood carving, ceramics, leatherwork, and textiles.

Położone w sercu Marrakeszu, Muzeum Dar Si Said, znane również jako Narodowe Muzeum Tkactwa i Dywanów, mieści się w pięknym pałacu, który jest przykładem typowej marokańskiej architektury. Pierwotnie zbudowany w połowie XIX wieku dla Si Saida B. Moussy, brata wielkiego wezyra Bou Ahmeda, pałac daje dziś wgląd w historię tradycyjnego marokańskiego rzemiosła i wzornictwa. Ten klejnot architektury, charakteryzujący się misterną stolarką, oszałamiającymi kafelkami zellij i rozległymi ogrodami w stylu andaluzyjskim, został przekształcony w muzeum na początku XX wieku przez marokańskie Ministerstwo Kultury w celu zachowania ogromnego bogactwa marokańskiego rzemiosła rzemieślniczego. Oficjalnie otwarte dla publiczności w 1932 roku, muzeum koncentruje się na bogatej historii i znaczeniu społecznym różnych form marokańskiej produkcji dywanów, obok tradycyjnych sztuk i rzemiosł, takich jak rzeźba w drewnie, ceramika, wyroby skórzane i tekstylia.

The exquisite architecture of Dar Si Said is a significant component of its appeal, showcasing detailed cedar wood carvings, painted ceilings, and geometrically patterned tiles that reflect the craftsmanship of Moroccan artisans. Visitors are captivated by the sumptuous Hispano-Moorish ceilings and meticulously carved cedar woodwork, making the museum itself a work of art worth the visit.

Już samo bogactwo architektury Dar Si Said przesadza o jego atrakcyjności: kunsztowne rzeźby z drewna cedrowego, malowane sufity i geometryczne wzory płytek, które odzwierciedlają kunszt marokańskich rzemieślników. Ogromne wrzenie robią wspaniałe hiszpańsko-mauretańskie sufity i misternie rzeźbiona stolarka cedrowa, co sprawia, że muzeum ​​samo w sobie jest dziełem sztuki wartym odwiedzenia.

Gorgeous carpets from the High Atlas region are on the display here, while the exhibits also include clothing, weaponry, beaten copper objects, various types of furniture and fittings, antique doors, and Berber jewellery.

W muezum można podziwiać wspaniałe dywany z regionu Wysokiego Atlasu, a eksponaty obejmują również odzież, broń, kute przedmioty z miedzi, różne rodzaje mebli, antyczne drzwi i berberyjską biżuterię.

Distinct from the nearby Bahia Palace, the layout of Dar Si Said spans multiple levels, including a grand reception hall on the upper floor and a large riad garden with a central pavilion adorned with painted wood. The palace’s courtyard is a serene retreat, filled with flowering plants and cypress trees.

W odróżnieniu od pobliskiego Pałacu Bahia, układ Dar Si Said obejmuje wiele poziomów. Uwagi warta jest wielka sala recepcyjna na górnym piętrze i duży ogród riadowy z centralnym pawilonem ozdobionym malowanym drewnem. Dziedziniec pałacu to miejsce spokojnego wypoczynku, wypełnione kwitnącymi roślinami i cyprysami.

The Moroccan Culinary Art Museum

The Moroccan Culinary Art Museum is a hidden gem nestled behind its medieval ochre walls in the heart of the medina, not far away from the Bahia Palace. As we step inside, we are transported to a tranquil oasis that makes us forget the relentless heat and noises of the outside world.

Muzeum Marokańskiej Sztuki Kulinarnej jest ukryte za średniowiecznymi murami w kolorze ochry, w sercu medyny, niedaleko Pałacu Bahia. Wchodząc do środka, zostajemy przeniesieni do spokojnej oazy, która pozwala zapomnieć o nieubłaganym upale i hałasie świata zewnętrznego.

The museum's three floors are dedicated to showcasing the rich culinary heritage of Morocco, with exhibitions carefully curated to take visitors on a journey through various aspects of local cuisine. From the origins of spices to the art of table setting, each section presents a unique element of Moroccan gastronomy. As we explore the museum, we discover traditional techniques for preserving food such as khlii, butter, olives, preserved lemons, and also the various flours used for bread making.

Trzy piętra muzeum poświęcone są prezentacji bogatego dziedzictwa kulinarnego Maroka, a wystawy zostały starannie dobrane tak, aby zabrać zwiedzających w podróż po różnych aspektach lokalnej kuchni. Od początków przypraw po sztukę nakrywania stołu, każda sekcja przedstawia unikalny element kuchni marokańskiej. Zwiedzając muzeum, odkrywamy tradycyjne techniki konserwowania żywności, takiej jak khlii, masło, oliwki i konserwowane cytryny, a także różne mąki używane do wypieku chleba.

The museum is located in an 18th-century Riad, which has been meticulously renovated to maintain its original charm. The riad palace, which once belonged to a Marrakesh notable, boasts two interior courtyards and spans over 5000 square meters. The central courtyard is adorned with a stunning Carrara marble fountain surrounded by four olive trees and two lavish salons with ceilings that soar over 16 feet high. This serene atmosphere provides a perfect setting for immersing yourself in the world of Moroccan cuisine and culture.

 

Muzeum mieści się w XVIII-wiecznym Riadzie, który został pieczołowicie odrestaurowany, aby zachować swój pierwotny urok. Ten piękny riad, który niegdyś należał do notariusza z Marrakeszu, może pochwalić się dwoma wewnętrznymi dziedzińcami i zajmuje powierzchnię ponad 5000 metrów kwadratowych. Centralny dziedziniec ozdobiony jest fontanną z marmuru z Carrary, otoczoną czterema drzewami oliwnymi i dwoma wystawnymi salonami z sufitami wznoszącymi się na ponad 5 metrów.

The courtyard is also a wonderful setting for a glass (or two) of cold juice.

Dziedziniec jest także wspaniałym miejcówką do posiedzenia ze szklaneczka (lub dwoma) zimnego soku.

The Bahia Palace

The Bahia Palace is a stunning example of Moroccan architecture combining Moorish, Arab, and Islamic styles. Arches, domes, intricate plasterwork and zouak (painted wood) adorn the architecture adding to the palace's grandeur.

As in typical Islamic architecture, the palace is marked by bold geometrical symmetry in all its shapes, and landscaped gardens with their reflected light and water features. However, within the Bahia Palace, there are instances where the fundamental rules and principles of Islamic architecture are deviated from. For example, the distribution of living areas and courtyards is uneven. This can be attributed to the palace's complex history, as its expansion necessitated accommodating existing buildings within a limited space.

Nasz drugi riad znajduje się zaledwie kilka kroków od Pałacu Bahia.

Zbudowany w XIX wieku przez Si Moussę, wielkiego wezyra sułtana, na jego własny użytek, pałac przeszedł na przestrzeni lat kilka procesów renowacji, ale nadal daje wgląd w swój pierwotny urok i wielkość. Jest to wspaniały przykład architektury marokańskiej łączącej style mauretańskie, arabskie i islamskie. Łuki, kopuły, misterne stucco i zouak (malowane drewno) dodają pałacowi majestatu. Typowo dla architektury islamskiej, pałac charakteryzuje się geometryczną symetrią kształtów oraz pięknymi ogrodami, wykorzystaniem odbitego światła i elementami wody. Jednak zdarzają się tu przypadki odstępstwa od podstawowych zasad i zasad architektury islamskiej. Na przykład rozkład obszarów mieszkalnych i dziedzińców jest nierówny. Można to przypisać złożonej historii pałacu, gdyż jego rozbudowa wymagała oddawania budynków na ograniczonej przestrzeni.

Na teren pałacu wchodzi się przez łukowatą bramę od głównej ulicy, za którą do pałacu prowadzi długa ogrodowa ścieżka. Ścieżka między zewnętrznymi ścianami pałacu a wejściem do samego pałacu Bahia jest wysadzana palmami, jukami, drzewami cytrusowymi, cyprysami i hibiskusami.

Pierwszym budynkiem, do którego wchodzimy podczas naszej wizyty jest Mały Riad (Petit Riad). Jego kwadratowy ogród wypełniony jest bujną roślinnością i podzielony chodnikami wzdłuż dwóch środkowych osi. Otaczają go bogato zdobione galerie i pokoje. Podziwiać możemy tu kunsztowne dekoracje ze sztukaterii i drewna cedrowego.

From here we go to the Small Courtyard, with white, mostly unadorned walls. The floor consists of white Carrara marble. In the centre stands a fountain, encircled by tiled mosaics. These tiny, carefully positioned ceramics are particularly characteristic of Morocco. The technical term for this art is Zellij. Four rooms open out onto the courtyard: each was once occupied by one of the four wives of the Grand Vizier. The buildings in this part of the palace are more modestly decorated than the two riads. Other than the mosaics, the notable features are the cedarwood ceilings and the beautifully carved doors.

Stąd idziemy na Mały Dziedziniec, z białymi, w większości pozbawionymi ozdób ścianami. Podłoga wykonana jest z białego marmuru z Carrary. Pośrodku stoi fontanna otoczona mozaikami kafelkowymi. Te maleńkie, starannie rozmieszczone ceramiki są szczególnie charakterystyczne dla Maroka. Termin techniczny określający tą sztukę to Zellij. Cztery pokoje wychodzą na ten dziedziniec. Każdy z nich był kiedyś zajmowany przez jedną z czterech żon wielkiego wezyra. Budynki w tej części pałacu są skromniej urządzone niż w riadach. Oprócz mozaik godnymi uwagi elementami są sufity z drewna cedrowego i pięknie rzeźbione drzwi.

The so-called Courtyard of Honour (Cour d’honneur) or Grand Court, is particularly impressive. It was completed in 1898/99 and its size is really impressive (50 by 30 metres). The courtyard is completely lined with Italian Carrara marble and surrounded by an elegant and colourful wooden gallery. It is surrounded by as many as 80 rooms, built to house the concubines of the Grand Vizier’s harem. These women did not enjoy a particularly high social status during their time, nor did the eunuchs who guarded the harem.

 Dziedziniec Honorowy (Cour d’honneur), znany także jako Wielki Dziedziniec został ukończony w latach 1898/99, a jego wymiary są naprawdę imponujące (50 na 30 metrów). Jest on w całości wyłożony marmurem i otoczony elegancką, kolorową drewnianą galerią. Otacza go aż 80 pokoi, zbudowanych dla konkubin haremu wielkiego wezyra. Kobiety te nie cieszyły się w swoich czasach szczególnie wysokim statusem społecznym, podobnie jak eunuchowie strzegący haremu.

The Large Riad is located on the northern side of the Courtyard of Honour. This is the oldest part of the Bahia Palace. The ceilings are carved from cedar wood and embellished with decorative patterns. The courtyard is occupied by a very large riad garden which is still planted with trees from the 19th century.

Wielki Riad położony jest po północnej stronie Dziedzińca Honorowego. To najstarsza część Pałacu Bahia. Sufity są tu rzeźbione z drewna cedrowego i ozdobione dekoracyjnymi wzorami. Dziedziniec zajmuje bardzo duży ogród, w którym nadal rosną drzewa z XIX wieku.

To the west and east of the Large Riad, there are additional chambers, which are equipped with fireplaces and adorned in the typical Zellij style. Once again, the wooden ceilings are beautifully painted. Near the palace gates, there is a private apartment. This was constructed in 1898 for Bou Ahmed's first wife, Lala Zinabe. In this space, too, there are masterfully painted ceilings, elaborate stucco decorations, and stained-glass windows.

Na zachód i wschód od Wielkiego Riadu znajdują się dodatkowe komnaty wyposażone w kominki i ozdobione typowym stylem Zellij. Po raz kolejny drewniane sufity są pięknie pomalowane. Niedaleko bram pałacowych znajduje się prywatny apartament. Został on zbudowany w 1898 roku dla pierwszej żony Bou Ahmeda, Lali Zinabe. Również i w tej przestrzeni znajdują się mistrzowsko pomalowane sufity, wyszukane dekoracje sztukatorskie i witraże.

Riad Dar One

Our second riad, Dar One, is nestled in the historic Mellah district, also known as the Jewish quarter of the medina, just a stone's throw from the enchanting Bahia Palace. This beautifully renovated riad boasts a contemporary minimalist style that masterfully marries the captivating charm of traditional riads with the comforts of modern living.

Nasz drugi riad, Dar One, jest położony w historycznej dzielnicy Mellah, znanej również jako dzielnica żydowska mediny, zaledwie rzut beretem od Pałacu Bahia. Ten pięknie odnowiony riad szczyci się współczesnym minimalistycznym stylem, który mistrzowsko łączy urzekający urok tradycyjnych riadów z wygodami nowoczesnego życia.

As we step inside, we are greeted by a serene palette of muted colours—burnt orange, sapphire, and moss green—punctuated by soft textures of brushed gold and grey. The interior courtyard of the riad showcases exquisite Moorish ironwork and intricate tiles, a true nod to the rich architectural heritage of Marrakech. Guests can also unwind in a cosy indoor lounge complete with a charming chimney or take in the views from the rooftop terrace.

Gdy wchodzimy do środka, wita nas spokojna paleta stonowanych kolorów — spalonej pomarańczy, szafiru i zieleni mchu — przerywanych miękkimi fakturami złota i szarości. Wewnętrzny dziedziniec riadu ozdabiają mauretańskie wyroby żelazne i piękne ceramiczn płytki - ukłon w stronę bogatego dziedzictwa architektonicznego Marrakeszu. Goście mogą również odpocząć w przytulnym salonie z uroczym kominkiem lub podziwiać widoki z tarasu na dachu.

We are staying in the Sirocco suite, which opens directly onto the terrace. The suite is a harmonious blend of style and comfort, featuring walls painted in deep chocolate hues and dark brown wood panels. The windows are dressed in striped curtains that echo the same patterns found on the lampshades. Our bed is spacious and comfortable, and we also enjoy the luxury of a private sunbed on the rooftop where we can relax under the Moroccan sun.

Zatrzymujemy się w jedynej suicie riadu, Sirocco, która wychodzi bezpośrednio na taras. Suita ma ściany w kolorze głębokieh odcieni czekolady i ciemnobrązowe panelez drewna. Okna są ozdobione pasiastymi zasłonami, i takie same wzory widnieją na abażurach lamp. Nasze łóżko jest przestronne i wygodne, a my możemy również cieszyć się luksusem prywatnego łóżka na dachu.

We postponed our pre-booked dinner for the next day as I am still a bit careful about what I can eat after my food poisoning and tagine makes me uneasy. But our first breakfast is delightful, showcasing the flavours of Morocco and providing a perfect start to the day.

Przełożyliśmy naszą wcześniej zarezerwowaną kolację na następny dzień, gdyż po moim zatruciu pokarmowym ciągle mam problem z patrzeniem nawet na tagine. Ale nasze pierwsze śniadanie jest bardzo smaczne i wszystko jest świeżutkie a podpłomyki wciąż gorące.