From the Fish River Canyon to the Eagle's Nest Chalets

From Fish River Canyon we  have about 230 km to get to our next destination – Eagle’s Nest Chalets in the Klein Vista reserve, nor far from a small town of Aus. Off we go then and landscape is beautiful all the way there. I am so excited to see the desert adapted horses. Please, horses, be there and let us meet you!

After a few hours on the road we get to the reception at the Desert Horse Inn to collect our keys, and from here it is supposed to be a throw of a stone to our chalet. But hey-ho, it is Namibia, a throw of the stone is 7 km long.

Z Fish River Canyon mamy około 230 km, aby dostać się do naszego kolejnego celu- Eagle’s Nest Chalets w rezerwacie Klein Vista, nieopodal Aus. Droga nas prowadzi przez piękne krajobrazy i mimo, że głównie szutrowa jest dosść szeroka i wygodna. A my nie możemy się doczekać spotkania z  dzikimi końmi, które się zaadoptowały do warunków pustynnych. Proszę konie, bądźcie na miejscu i pozwólcie nam się spotkać!

Po kilku godzinach docieramy do recepcji w Desert Horse Inn, aby odebrać klucze, a stąd ma to być już rzut kamieniem do naszego domku. Ale hej-ho, to Namibia, rzut kamieniem ma tu około 7 km…

Greeting committee of horses is not waiting for us on this occasion but very close to the gate of the reserve we meet for the first time karoo bustards (or if you prefer korhan  karoo). Heads, necks and breasts of these lovely birds are grey-brown, and they have black chins and throats but edged in white. The belly is pinkish white, and the wings are brown. The female is similar to the male but has less black on the throat.

And you know that they are around when you think you can hear…frogs. They are vocal in the morning and late afternoon and to my ears they sound much more like frogs than like birds. So I will quickly learn than certain sounds do not mean the pond is around, but rather that I should look around for the bustards. Korhan Karoo lives in a range of arid habitats associated with the karoo (semi-desert region of south Africa).

 

Komitet powitalny dzikich koni co prawda na nas nie czeka, ale zaraz przy bramie do rezerwatu spotykamy po raz pierwszy ptaki z rodziny dropi (korhan karoo). Ich głowy,szyje i piersi są szaro-brązowe, ale najłatwiej je rozpoznać po tym, że mają czarne podbródki i gardła z białymi krawędziami. Brzuch jest różowobiały, a skrzydła brązowe. Samica jest podobna do samca, ale ma mniej czarnego na gardle.

Po czym poznać, że dropie są w pobliżu? Po… rechocie żaby. Ptaki te są dość wokalnie, zwłaszcza rano i późnym popołudniem, a dla moich uszu brzmią mnaprawdę bardziej jak żaby niż ptaki. Szybko się więc nauczę, że niektóre dźwięki nie oznaczają, że staw jest w pobliżu, ale racze, że warto się rozejrzeć się za dropiami. Korhan Karoo żyje w szeregu suchych siedlisk związanych z obszarami karoo(półpustynny region Afryki Południowej).

And a short video material from our travel.

I krótki material flmowy z drogi

Starry night...

Night sky in Namibia is so beautiful. It is our last night at Fish River Lodge, and we decided to try and photograph it. Not yet the result we are after, but we are learning.

 Nocne niebo w Namibii jest piękne. To nasza ostatnia noc w Fish River Lodge i postanowiliśmy spróbować to niebo stąd sfotografować. Jeszcze nie są to może rezultaty, do których dążymy, ale nie od Razu Kraków….

Fish River Lodge

Fish River Lodge is simply remarkable, well worth to be on every list of “100 places you need to visit before you die”… Their slogan says “on the edge of eternity” and this is indeed how it feels to be here. The chalets in contemporary minimalistic (if still luxurious) style are perched on the western rim of the canyon and provide breath-taking views. The beds are comfortable and big, there is a choice of indoor and outdoor showers and every sunrise or sunset is a real spectacle, which can be observed through big floor to ceiling windows, or from the chairs on a deck outside your room.

 

Fish River Lodge zdecydowanie powinien znaleźć się na każdej liście „100 miejsc, które powinieneś odwiedzić, zanim umrzesz”… Slogan hotelu mówi „na skraju wieczności” i rzeczywiście, człowiek czuje się tu jak na krawędzi czasu i przestrzeni... Pokoje (domki w zasadzie, z braku lepszego słowa) we współczesnym minimalistycznym (ale nie pozbawionym luksusu) stylu są usadowione na zachodnim skraju kanionu i roztaczają się z nich wspaniale widoki w dół. Łóżka są wygodne i duże, do wyboru jest prysznic wewnętrz i na swieżym powietrzu, a każdy wschód lub zachód słońca to prawdziwy spektakl, który można obserwować przez duże „od podłogi do sufitu” okna lub z mini tarasu przed domkiem.

The view on the canyon is a priority of course -  even the main lodge is built in such a way as to not distract from it – tall windows, stone and wood as main materials, earthy palette of colours; all this inspired by austere, barren and yet alluring landscape around. It is a place speaking about peaceful solitude, but also about a great adventure and the friendly staff offers a lot of opportunities for it (tracking down the canyon or going there by jeep, walking or cycling the rims, sundowners, looking for the wildlife and so on).

 

Widok na kanion jest oczywiście priorytetem - nawet budynek recepcji zbudowany jest tak, aby nie odwracać od niego uwagi - wysokie okna, kamień i drewno jako główne materiały, ziemista paleta barw; wszystko to inspirowane surowym, dramatycznym krajobrazem kanionu. To miejsce, gdzie można uciec od zgiełku świata, ale także miejsce, gdzie zaczyna się przygoda.

 Breakfasts are very decent, and candle light dinners even better. If guests are lucky and there is an occasion (or no occasion at all but just a lucky day) the staff may be tempted to sing at dinner, and for us it was such great fun to listen, absolutely amazing. We recorded a bit of it, so check yourself.

 

Śniadania są bardzo przyzwoite, a obiadokolacje (przy świecach) jeszcze lepsze. Jeśli goście mają szczęście i jest okazja (lub nawet nie ma okazji, ale trafi się taki dzień), personel może pokusić się o śpiewy podczas kolacji. Nam się to bardzo podobało.  Przez chwilkę nagrywaliśmy, możecie więc posluchać.

Facilities of the lodge are definitely five stars. “A pool with a view” is an understatement here. No pool can be more impressive than this; perched on the very ridge of the canyon, its waters reflecting incredibly blue sky and also Kokerboom trees growing nearby.

At night, when canyon is not visible, the sky makes up for it. Milky way seems to be so close, just raise your hands and you will touch the stars.

 

Hotel zdecydowanie zasługuje na swoje pięć gwiazdek. „Basen z widokiem” to mało powiedziane. Przycupnięty na samym brzegu kanionu, z woda odbijającą niesamowicie błękitne niebo, a także rosnące w pobliżu drzewa kołczanowe, basen Fish River Lodge jest jedyny w swoim rodzaju.

W nocy, kiedy kanion nie jest widoczny, nadrabia za to niebo. Droga Mleczna wydaje się być tak blisko, że wystarczy podnieść rękę, aby dotknąć gwiazd.

The lodge is set in the vast (45,000 hectare) Canyon Nature Park, a sanctuary for Karoo succulent flora, with easily recognised Aloe dichotoma (Kokerboom) as the main attraction. Wild animals can be spotted around, including rare Hartmann’s zebras. Fish River Lodge is the only lodge situated here. We have omitted this place during our first trip to Namibia, as it is a bit remote, but I am so pleased we have visited it eventually. It is worth every hour of driving.

 

Hotel znajduje się w rozległym (45 000 hektarów) Parku Krajobrazowym Kanionu, sanktuarium flory Karoo, z łatwo rozpoznawalnym drzewem kołczanowym jako główną atrakcją. Można napotkać tu różne gatunki zwierząt, w tym rzadkie zebry Hartmanna (patrz: poprzednie wpisy). Fish River Lodge jest jedynym hotelem na terenie całego parku. Pominęliśmy to miejsce podczas naszej pierwszej podróży do Namibii, bo to już naprawdę sam skraj Namibii, ale zawsze mieliśmy w planach tu zajrzeć i bardzo się cieszę, że w końcu nam się to udało.

Alongside the rim...

In the evening we stroll alongside the rim of the Canyon.  After 30-40 minutes we can look at our lodge from “the other side”, although of curse it is very far away from the real other side. The sun slowly starts to set, the sky is beautifully stained with colours, the cicadas are so loud we at first thought there is a drone flying nearby. It is nearly time for dinner and so we slowly start to go back.

 

Wieczorem idziemy na spacer wzdłuż krawędzi kanionu. Po 30-40 minutach możemy spojrzeć na nasz lodge z „drugiej strony”, choć oczywiście jesteśmy bardzo daleko od prawdziwej drugiej strony. Słońce powoli zaczyna zachodzić, niebo wybarwia się plamami kolorów, cykady są tak głośne, że w pierwszej chwii rozglądamy się, czy ktoś w pobliżu puszcza dronę… Już prawie czas na obiad, więc powoli zaczynamy wracać do hotelu.

Let's talk about zebras

There are two species of zebra in Namibia: the plains zebras (Equus quagga) and the mountain zebras (Equus zebra). The plains zebra present in Namibia - Burchell’s zebra - is easily identified by the brown additional faint “shadow-stripes” superimposed between typical black and white pattern. Mountain zebras do not have these extra stripes. Another easy to spot difference is the stripes length; the stripes of the plains zebras go all the way throughout the belly but the mountain zebras have white bellies without any stripes (apart from the one horizontal line going through the length of their underbellies). The legs are kind of opposite: the stripes of the mountain zebras are well visible throughout whole legs, down to the hooves, whereas the lower part of the leg of the plains zebra have stripes much less visible, substantially paler below their underpants. The mountain zebras have so called “dewlap” - a flap of skin on their throats and the a grid-iron pattern across the top of their rumps, both characteristics unique for them.

 

W Namibii występują dwa gatunki zebry: zebry stepowe (Equus quagga) i zebry górskie (Equus zebra). Zebrę stepową występującą w Namibii – inaczej zwana zebrą Burchella - można łatwo rozpoznać po dodatkowych brązowych, słabiej widocznych „paskach-widmach” widocznych między typowym czarnym i białym wzorem. Zebry górskie tych dodatkowych pasków nie posiadają. Inną łatwą do zauważenia różnicą jest długość pasków - paski zebry stepowej biegną przez cały brzuch natomiast zebry górskie mają białe brzuchy bez żadnych pasków (z wyjątkiem jednej ale poziomej linii biegnącej wzdłuż ich podbrzusza). Z nogami jest w pewnym sensie odwrotnie: paski zebry górskiej są dobrze widoczne na całych nogach, aż do kopyt, podczas gdy dolna część nóg zebry stepowej ma znacznie mniej widoczne paskowanie. Zebry górskie mają tak zwane „podgardle”, tj, mały płat skóry widoczny pod gardłem a także wzór kratownicowy na wierzchołkach zadów - obie te cechy są wyjątkowe dla tego gatunku.

By the way, if you think that zebras are white animals with black stripes, you are wrong. Embryological evidence shows that that zebras are black and the white stripes (and sometimes white bellies) develop later. Each zebra has a unique pattern of stripes, just as each person has his/her own individual fingerprints.

 

Nawiasem mówiąc, jeśli ktoś myśli, że zebry to białe zwierzęta z czarnymi paskami, to się myli. Dowody embriologiczne pokazują, że zebry są czarne, a białe paski i ewentualnie białe brzuchy rozwijają się później. Każda zebra ma unikalny wzór pasków, tak jak każda osoba ma swoje indywidualne odciski palców.

The Hartmann’s mountain zebra (depicted in this blog entry) is rare and we are thrilled we had a chance to observe them in nature. Hartmann’s zebra live in small breeding groups of four-five animals, that is one stallion with his mares and foals. Breeding herds remain stable over many years and mares usually remain in a herd for life. When they graze or travel, stallion is usually slightly behind the group, ready to protect his family with his powerful kick in back legs. So powerful it is, it can kill a spotted hyena and sometimes even deter a lion. Mountain zebras are good climbers which is supported by hard and pointed hooves and they are gifted with excellent night vision. They like to play together (chase, race, play-fight) and they also groom each other.

 

 

Zebra górska Hartmanna (to ją widzicie tutaj na zdjęciach) żyje w małych grupach składających się z czterech do pięciu zwierząt - jednego ogiera z jego klaczami i źrebakami. Stada hodowlane pozostają stabilne przez wiele lat, a klacze zwykle pozostają w swoim stadzie przez całe życie. Gdy się pasą lub podróżują, ogier zwykle znajduje się nieco za grupą, gotowy chronić swoją rodzinę potężnym kopniakiem tylnych nóg. A kopniak ten ma w sobie taka siłę, że może zabić hienę cętkowaną, a czasem nawet odstraszyć lwa. Zebry górskie są dobrymi wspinaczami, w czym pomagają im twarde, spiczaste kopyta i są one także obdarzone zdolnością bardzo dobrego widzenia w nocy (na poziomie zbliżonym do sów). Zebry Hartmanna lubią się razem bawić (berek, wyścigi, walki na niby), a także pielęgnują nie tylko siebie, ale także swoich towarzyszy.

Zebras mainly feed on grass and their stomachs always look full because they are filled with gas, bloated, a side effect of fermentation bacteria doing its job to support digestion. And yes, they do pass a lot of wind. The benefit is, they can survive on diets of lower nutritional quality than what would be necessary for other herbivores.

Zebry żywią się głównie trawą, a ich żołądki zawsze wyglądają na krągłe, ponieważ są wypełnione gazem, efektem ubocznym działania bakterii fermentacyjnych, które pomagają w trawieniu ale powodują wzdęcia. I tak, zebry puszczają wiatry dość często. Korzyścią jest to, że mogą one przetrwać na dietach o niższej jakości odżywczej niż byłoby to konieczne dla innych roślinożerców.