As expected, the day starts with a safety briefing. It’s more useful than exciting, but necessary. Drivers are introduced to the layout of the circuit, which is not immediately intuitive at speed, and are talked through braking points, turn-in, and positioning. Without that guidance, it would be very easy to misjudge corners, especially given how fast the track is. After that, we split - Marcin heads to the cars, and I make my way to the observation tower.
The first session is in the Alpine A110S. Marcin drives with an instructor in the passenger seat, who evaluates his performance and provides feedback on technique. The idea is not just to drive fast, but to understand how to improve. They complete a few laps while I try to take photos, which turns out to be harder than expected - at that speed, it’s difficult to even recognise the car, let alone get a sharp shot.
A driving experience at Thruxton is often marketed as a chance to drive high-performance cars, but what stands out is the circuit itself. As the fastest track in the UK, it is not particularly tight or technical. Instead, it is fast and flowing, with long corners where maintaining speed matters more than heavy braking. It may look like it’s all about adrenaline, but in practice it is more about controlled exposure to performance driving.
Jak można się było spodziewać, dzień zaczyna się od briefingu bezpieczeństwa. Jest to bardziej użyteczny niż ekscytujący, ale konieczny element tej zabawy. Kierowcy zapoznają się z układem toru, który przy dużych prędkościach nie jest od razu oczywisty, i omawiane są punkty hamowania, wchodzenie w zakręty oraz pozycjonowanie samochodu. Bez tych wskazówek bardzo łatwo byłoby źle ocenić zakręty, zwłaszcza przy szybkości, jaką osiąga tor. Po tym rozdzielamy się i Marcin idzie do samochodów, a ja kieruję się na wieżę obserwacyjną.
Pierwsza sesja odbywa się w Alpine A110S. Marcin prowadzi z instruktorem na miejscu pasażera, który ocenia jego jazdę i podpowiada, co można poprawić. Chodzi nie tylko o szybkie pokonywanie okrążeń, ale też o naukę i rozwój techniki jazdy. Wykonują kilka rund, a ja próbuję robić zdjęcia, co okazuje się trudniejsze niż się spodziewałam. Przy takich prędkościach ciężko w ogóle rozpoznać samochód, a co dopiero zrobić ostre zdjęcie.
Doświadczenie jazdy na torze Thruxton jest często reklamowane jako możliwość prowadzenia super szybkich samochodów, ale tak naprawdę to tor jest tym, co wyróżnia to miejsce. Jako najszybszy tor w Wielkiej Brytanii, nie jest on szczególnie ciasny ani techniczny. Jest za to szybki i płynny, z długimi zakrętami, w których ważniejsze jest utrzymanie prędkości niż częste hamowanie. Może to wyglądać, jakby chodziło tylko o adrenalinę, ale w praktyce chodzi bardziej o kontrolowaną naukę jazdy wysokiej prędkości.