event

Christmas at Kew (2024 edition) part 1

We start 2025 with a visit to Kew Gardens to see their light trail. The trail is approximately 3 km long and, in theory, takes about two hours to complete, though for us it was closer to three and a half ;). It is raining when we arrive, and we brace ourselves for a wet few hours, but the universe is kind: the rain slows to a light drizzle before we get too cold and miserable. It stops and returns a few times, but never becomes heavy again.

We enter via Victoria Gate, and as such the first installation we encounter is Christmas Presents. This consists of a series of two-metre-high arches with hanging ribbons lit by multi-coloured lights. Walking through them immerses us in light and colour, and our spirits immediately lift.

Rok 2025 zaczynamy wizytą w Kew Gardens i ich zimowym szlakiem świetlnym. Trasa ma około 3 km długości i teoretycznie powinna zająć dwie godziny, ale w naszym przypadku było to raczej trzy i pół ;). Kiedy przyjeżdżamy, pada deszcz i mentalnie przygotowujemy się na mokry, niezbyt przyjemny wieczór. Na szczęście los okazuje się łaskawy - deszcz szybko słabnie do lekkiej mżawki, zanim zdążymy naprawdę zmarznąć i przemoknąć. Co prawda kilka razy jeszcze wraca, ale już nigdy nie pada zbyt mocno.

Do ogrodów wchodzimy przez Victoria Gate, dlatego nasza pierwsza instalacja to Christmas Presents. To seria dwumetrowych łuków z wiszącymi wstążkami, podświetlonymi kolorowymi światłami. Przechodzimy przez nie, zanurzając się w barwach i świetle, co od razu poprawia nam nastrój.

From here we reach the Shadow Lanterns, which cast patterned light across an otherwise very dark pathway. At the end of this path, a tree is lit from behind and silhouetted against the sky.

 

Dalej trafiamy na Shadow Lanterns, które rzucają wzorzyste światło na inaczej nie oświetloną ścieżkę.

Next is the Snowflake Walk, an interactive path where snowflakes projected onto the ground appear and multiply beneath our steps. Ahead of us, beams of light move and swirl as we walk towards and through the Arch of Light.

Kolejną instalacją jest Snowflake Walk - interaktywna alejka, na której na ziemi pojawiają się i rozmnażają świetlne płatki śniegu reagujące na nasze kroki. Przed nami snopy światła wirują w powietrzu, prowadząc nas w stronę i potem pod Arch of Light.

We then arrive at one of the main highlights of the trail: the Palm House Show. Here, the circles and splashes of light are projected through the pond across the surface of Kew’s Palm House, all synchronised with music and fountains. A glowing snow-globe made of light reveals silhouettes of London landmarks, including Big Ben, which feels particularly fitting for the New Year. We stand on the platform to watch the show, which lasts about ten minutes and is excellent - though perhaps just half a mark below the one we saw at Blenheim earlier this season.

Jedną z głównych instalacji tej trasy jest - podobnie, jak w zeszłym roku - Palm House Show. Na fasadzie Palmiarni wyświetlane są światła lasera, zsynchronizowane z muzyką i fontannami. W ogromnej świetlnej kuli pojawiają się londyńskie symbole, w tym Big Ben, jako noworoczny akcent. Spektakl trwa około dziesięciu minut i robi duże wrażenie, choć minimalnie ustępuje temu, który widzieliśmy w tym sezonie w Blenheim.

And now it is time for churros.

A po tym spektaklu jest czas na małe co nieco, czyli churros.

Batman unmasked Part1

I am not sure if I am a big fan of the Caped Crusader, but Marcin probably is. Still, it is me who discovered the Covent Garden Batman Unmasked exhibition and insisted we had to go (just before they closed it, btw, but better late than never). This show allows visitors to step into the world of Gotham City, where they are treated to a series of themed rooms filled with original props, costumes, and vehicles from the Batman films (1989-2022).

 

Trudno powiedzieć, czy ja jestem na pewno fanem faceta w czarnym lateksie z peleryną, ale Marcin prawdopodobnie już tak. Mimo wszystko to ja odkryłam wystawę w Covent Garden zatytułowaną Batman Unmasked i uparlam się kupi bilety (tuż przed zamknięciem wystawy nawiasem mówiąc, lepiej późno niż wcale). Ta wystawa pozwala odwiedzającym wejść do miasta Gotham i przejść przez serie tematycznych pokoi wypełnionych oryginalnymi rekwizytami, kostiumami i pojazdami z filmów o Batmanie (1989-2022).

Located at 45 Wellington Street, the iconic yellow and black signage would be hard to miss.  

Charakterystyczny żółto-czarny szyld pod adresem 45 Wellington Street byłby trudny do nie zauważenia.

Our adventure began in the Wayne Manor library, where we had to endure a brief health and safety talk (in short, do not be touchy-touchy but (photo) shoot to your heart’s delight.). Then the Bat Phone rang, and the guide answered it as though he was chatting with Jim Gordon, and Marcin was asked to sort out the puzzle to open the secret bookcase. Which is exactly what he did (see the video clip).

With a flourish, the bookcase swung open, and we were ushered through a smoky passageway into the heart of the Batcave, where we stumbled upon Bruce Wayne's computer console, before we were drawn to the motorbike used by Batman in the latest movie, starring Robert Pattinson. The Bat-bike, lit in eerie blue light among the rocky walls and various blueprints of the Batcave was beautifully presented up on a stand so that we could walk all the way around, taking in the fine details. Ah, there was also a chance to strike a pose on the illuminated Batman symbol.

 

Nasza przygoda rozpoczęła się w bibliotece domu Waynów, gdzie musieliśmy poznać regulamin wystawy (podsumowując: żadnych macanek ale można filmować i robić zdjęcia do woli). Następnie zadzwonił Bat-telefon, i nasz przewodnik zaczął rozmawiać z Jimem Gordonem, w efekcie czego Marcin został poproszony o rozwiązanie zagadki, jak otworzyć sekretne przejście przez bibliotekę. I Marcin dokładnie to zrobił (zobacz klip wideo).

Przeszliśmy zatem przez zadymiony korytarz prosto do serca Bat-jaskini, gdzie natknęliśmy się najpierw na konsolę komputerową Bruce'a Wayne'a, zanim naszą uwagę przyciągnął motocykl używany przez Batmana w najnowszym filmie z Robertem Pattinsonem w roli głównej. Bat-motocykl, oświetlony przydymionym niebieskim światłem, był pięknie zaprezentowany na tle kamiennych ścian i blueprintów rozwieszonych dookoła i można było go obejść, podziwiając detale z każdej strony. A, i jeszcze można było zapozować na tle podświetlonego symbolu Batmana.

Next, we entered the Batman Heroes room, where we were treated to a display of Batman's famous masks worn by actors such as Michael Keaton, Val Kilmer, George Clooney, Christian Bale, Ben Affleck, and Robert Pattinson. The room also showcased full costumes from Keaton, Bale, and Pattinson's stints as Batman, as well as a cabinet of Batman's utility belts and various gadgets.

 

Następnie weszliśmy do galerii “ Batman Heroes”, gdzie mogliśmy zobaczyć słynne maski Batmana noszone przez aktorów takich, jak Michael Keaton, Val Kilmer, George Clooney, Christian Bale, Ben Affleck i Robert Pattinson. W tym pomieszczeniu można było również zobaczyć pełne kostiumy Batmana granego przez Keatona, Bale’a i Pattinsona, a także gabloty z pasami narzędziowymi Batmana i różnymi innymi gadżetami.

From there, when allowed by a digital timer, we ventured into the Joker's room. As we entered, the atmosphere shifted from heroic to foreboding. At first, all we could see was just a single hospital-style bed and a small nightstand in an empty, whitish room. Then the sinister riddles from the Joker could be heard, and suddenly the walls were filled with scribbles revealed only by blacklight.

Stamtąd, gdy tylko pozwolił nam na to cyfrowy timer, przeszliśmy do pokoju Jokera. Gdy weszliśmy, atmosfera od razu zmieniła się z heroicznej na złowieszczą. Na początku mogliśmy zobaczyć tylko pojedyncze szpitalne łóżko i małą szafkę nocną w pustym, białym pokoju. Potem usłyszeliśmy złowrogi monolog Jokera i nagle ściany wypełniły się graffiti widocznymi jedynie w świetle ultrafioletowym.

Our next stop was the Arkham Maze, a disorienting space filled with mirrors and flashing fluorescent lights. After navigating through the maze, we (completely unsuccessfully) tried to dodge beams of laser lights, only to finally fumble through some colourful tendrils of ivy covered in fluorescent paints that glowed in the black light.

Następnym przystankiem był Labirynt Arkham, dezorientująca przestrzeń wypełniona lustrami i migającymi fluorescencyjnymi światłami. Po przejściu przez labirynt próbowaliśmy (całkowicie bezskutecznie) pokonać wąski korytarz unikając wiązek światła laserowego, by w końcu przedzierać się przez kolorowe liany bluszczu pomalowane fluorescencyjnymi farbami, które świeciły surrealistycznie w czarnym świetle.

Hillier Garden Light Up Trail

Last Thursday, the Light Up Trail opened at Hillier Gardens in Romsey, and we chose it as our official inauguration of the festive season this year.

The trail begins with a real sense of drama: a beautiful arched, multicoloured tunnel leads into a magical display of oversized illuminated creatures, a giant bauble you can step inside, and the word Christmas spelled out in enormous glowing letters.

 

W zeszły czwartek rozpoczął się „Light Up Trail” w Hillier Gardens w Romsey i właśnie tam postanowiliśmy rozpocząć nasz sezon świąteczny w tym roku.

Trasa zaczyna się bardzo efektownie - przechodzimy przez piękny, wielobarwny tunel świetlny w kształcie łuku, który wprowadza nas do bajkowej scenerii z ogromnymi, podświetlanymi reniferami, choinkami i gigantyczną bombką, do której można wejść, oraz napisem Christmas ułożonym z wielkich, świecących liter.

Further along, we came across a meadow dotted with giant baubles, each featuring charming children’s designs projected onto their surfaces. This was followed by a section of beautifully lit trees - some adorned with glowing “chandeliers,” others animated with projections of Christmas trees across their silhouettes.

Idąc dalej, trafiamy na polanę z wielkimi bombkami ozdobionymi dziecięcymi rysunkami. Następnie przechodzimy obok pięknie oświetlonych drzew - niektóre z nich udekorowano świetlnymi „żyrandolami”, inne ożywają dzięki projekcjom świątecznie ustrojonych choinek.

One of the highlights of this light path was a long field of illuminated tulips, glowing softly against the darkness, followed by a cluster of giant egg-like structures that slowly changed colours. Around the next corner, we found ourselves surrounded by vibrant neon flowers and butterflies, creating a wonderfully immersive scene.

Jednym z najciekawszych fragmentów trasy było długie pole świecących tulipanów, wyglądające spektakularnie po zmroku. Za nimi trafiliśmy na ogromne instalacje przypominające jajka, powoli zmieniające kolory. Zaś za kolejnym zakrętem otaczyły nas intensywnie świecące neonowe kwiaty i motyle, tworząc bardzo wciągającą, niemal bajkową scenerię.

At the ponds, we stopped to admire the Symphony of Light – a mesmerising light and sound show featuring laser beams reflected in the water, drifting mist, and atmospheric music that brought the whole area to life.

 

Przy stawach zatrzymujemy się na dłużej, by obejrzeć Symfonię Światła - pokaz światła i dźwięku, z laserami odbijającymi się w tafli wody, unoszącą się mgłą i klimatyczną muzyką.

We then walked along the Magic Footpath, where interactive projections beneath our feet caused flowers to “explode” with every step. We also couldn’t resist the walk-on pianos -light-up installations where jumping on the keys triggered changing colours and playful musical notes.

Throughout the trail, there were plenty of reindeer and festive decorations adding to the seasonal charm. About halfway through, we reached a Christmas market and festive food and drink area, where we stopped to refuel with a German grilled sausage and some freshly made churros - an excellent mid-trail treat.

 

Kolejnym punktem jest magiczna ścieżka  - odcinek drogi z projekcjami na ziemi, gdzie pod naszymi stopami „wybuchają” kolorowe kwiaty. Nie omijamy też interaktywnych fortepianów: podświetlanych instalacji, po których można skakać, a klawisze reagują dźwiękiem i zmieniającymi się kolorami.

Na całej trasie nie brakuje reniferów i świątecznych dekoracji, które konsekwentnie budują bożonarodzeniowy klimat. Mniej więcej w połowie spaceru był też jarmark świąteczny z jedzeniem i napojami. Zatrzymaliśmy się tam na niemiecką grillowaną kiełbaskę i churrosy  - idealna przerwa na rozgrzanie się i złapanie oddechu.

Tim Burton

The Design Museum in London offers a rare opportunity to tumble down the rabbit hole into Tim Burton’s mind. And tumble we did. Running until 26 May 2025, The World of Tim Burton is a fantastical, slightly eerie, and utterly enchanting exhibition that invites visitors to explore the creative universe of the man behind Beetlejuice, Edward Scissorhands, and The Nightmare Before Christmas.

Design Museum w Londynie daje niepowtarzalną okazję, by zajrzeć do świata wyobraźni Tima Burtona i nie zawahaliśmy się z niej skorzystać. Wystawa The World of Tim Burton, otwarta jest do 26 maja 2025 roku i jest to fantastyczna, nieco mroczna, ale pełna uroku podróż po świecie jednego z najbardziej charakterystycznych twórców współczesnego kina – autora takich filmów jak Sok z żuka, Edward Nożycoręki czy Miasteczko Halloween.

Before we entered the gallery we were distracted for a moment by the “Barbie” exhibition.

Zanim weszliśmy do galerii rozproszyły nas na chwilę elementy wystawy poświęconej Barbie.

The journey begins in Burbank, California—a place Burton once described as “Anywhere, USA.” Here, we find early sketches, stop-motion experiments, and even a rejection letter from Disney praising his imagination but noting the similarity to Dr Seuss. A replica of Burton’s cluttered desk, complete with watercolours, doodles, and a Curse of Frankenstein mug, offers a glimpse into his formative years.

Zwiedzanie zaczyna się w Burbank w Kalifornii – miejscu, które sam Burton określił kiedyś jako „gdziekolwiek w USA”. W tej części wystawy można zobaczyć jego pierwsze szkice, eksperymenty z animacją poklatkową, a także list od Disneya, w którym studio zachwyca się jego wyobraźnią, ale sugeruje, że jego styl za bardzo przypomina Dr. Seussa. Odtworzono tu również biurko młodego Burtona – pełne farbek, bazgrołów i kubka z motywem Curse of Frankenstein.

The next section delves into Burton's fascination with carnivals, horror films, and stop-motion animation. His early works were heavily influenced by a love for the grotesque and fantastical. The exhibition features sketches and models from these early stop-motion films, capturing his obsession with fantasy and festivity.

Kolejna część ekspozycji skupia się na inspiracjach Burtona: cyrku, karnawale, horrorze i animacji poklatkowej. Widać tu wyraźnie jego fascynację groteską i światem dziwności. W gablotach można podziwiać szkice i modele z jego pierwszych projektów animacyjnych – pełnych fantazji i absurdalnego humoru.

Then we step into Burton's cinematic universes, where thirteen key films are showcased. Unique ‘shadow box’ walls with internal lighting and silhouettes of recognisable filmic worlds bring characters like Jack Skellington and Edward Scissorhands to life. It's incredibly creative—and quite beautiful, too. This vivid installation explores how Burton’s imagination has shaped some of cinema’s most iconic landscapes.

Potem wkraczamy do filmowych światów Burtona – trzynaście najważniejszych filmów zostało zaprezentowanych w formie teatralnych "shadow boxów", z podświetlanymi tłami i charakterystycznymi sylwetkami postaci/miejsc z tych filmów. To wyjątkowa okazja, by zobaczyć, jak styl Burtona wpływał na kształtowanie całych filmowych rzeczywistości.

A winding corridor, reminiscent of the Beetlejuice after-world, leads us into a gallery-style display of Burton’s drawings. From early sketches to unrealised projects, this section showcases his prolific output as an artist and visual storyteller. It’s a testament to his gift for crafting compelling narratives through illustration alone.

Długi, zakręcony korytarz przypominający zaświaty z Soku z żuka prowadzi nas do galerii rysunków Burtona. Znajdują się tu zarówno jego wczesne szkice, jak i projekty, które nigdy nie doczekały się realizacji. Ta część wystawy pokazuje, jak bogata jest jego wyobraźnia i jak umiejętnie potrafi opowiadać historie samym obrazem.

The final section moves beyond cinema, exploring Burton’s creative endeavours in books, music videos, and collaborations with designers inspired by his "Burtonesque" aesthetic. Concluding our journey is a specially commissioned short film that provides insight into Burton’s creative process and includes interviews with key collaborators.

This “Beyond Film” section also highlights Burton’s impact on the fashion industry. It showcases collaborations with designers who have drawn inspiration from his work, including Alexander McQueen’s "Supercalifragilisticexpialidocious" collection, which reflects Burton’s dark romanticism and imaginative flair.

W ostatniej części wystawy wychodzimy poza kino. Zobaczymy tu książki ilustrowane przez Burtona, jego projekty do teledysków i wyniki współpracy z artystami oraz projektantami, którzy czerpią z jego charakterystycznego stylu. Uwagę przyciąga zwłaszcza zrekonstruowane kino Avalon – miejsce, w którym Burton spędzał godziny jako nastolatek.

W tej części wystawy znajdziemy też modowe nawiązania – między innymi projekty Alexandra McQueena, który inspirował się mroczną estetyką Burtona. Jego kolekcja Supercalifragilisticexpialidocious to prawdziwa uczta dla fanów gotyckiego romantyzmu.

12 days of Christmas

The Christmas celebration has commenced early this year with a delightful show and dinner at the Garden Society. This year's entertainment featured a unique and somewhat flamboyant interpretation of the classic Christmas carol.

 

On the twelfth day of Christmas,

my true love sent to me

Twelve drummers drumming,

Eleven pipers piping,

Ten lords a-leaping,

Nine ladies dancing,

Eight maids a-milking,

Seven swans a-swimming,

Six geese a-laying,

Five gold rings,

Four calling birds,

Three French hens,

Two turtle doves,

And a partridge in a pear tree!

 

Obchody Bożego Narodzenia rozpoczeliśmy się w tym roku wcześnie uroczystym pokazem i kolacją w Garden Society. Tegoroczny show obejmował  zabawną i dość ekstrawagancką interpretację klasycznej angielskiej kolędy (patrz wyżej).

The performance had an unexpected flair, with three French hens exuding a rather gangsta vibe, geese laying Fabergé eggs, and gold rings large enough to be used as hula hoops. The drummers made quite an impression too, donning (not so surprisingly for this venue) minimal attire.

Występ obfitował w nieoczekiwane smaczki: trzy francuskie kury emanowały raczej gangsterskim klimatem, gęsi znosiły jajka Fabergé, a złote pierścienie były wielkości hula hop. Werblisci również zrobili spore wrażenie wychodząc w bardzo minimalistycznych strojach (nie, żebyśmy się tego nie spodziewali ;).

This year, we decided to bring friends along, which made for a lively table of nine. While the trade-off was that we weren't quite as close to the stage, we still enjoyed great company. The food was enjoyable, and the atmosphere even better. Our evening culminated on the dance floor, where we stayed long enough for a bit of festive movement to balance out my sugar levels. Overall, a wonderful kick-off to the holiday season.

W tym roku postanowiliśmy zabrać ze sobą przyjaciół, co sprawiło, że przy stole zasiadło nas dziewięcioro. Chociaż kompromisem było to, że nie byliśmy tak blisko sceny, jak zwykle, to mieliśmy za to świetne towarzystwo. Jedzenie było dobre, atmosfera jeszcze lepsza. Nasz wieczór zakończył się na parkiecie, gdzie zostaliśmy wystarczająco długo, aby trochę świątecznego ruchu zbiło mój skok cukru po deserze. Podsumowując, wspaniały początek sezonu świątecznego.